Sytuacja pandemiczna w Brazylii jest fatalna. Mimo że dzienna liczba zgonów przekracza już 4 tysiące osób, prezydent kraju, Jair Bolsonaro, nie zamierza wprowadzać lockdownu i zamykać obywateli w domach. Najgorsza sytuacja jest w najbardziej zaludnionym stanie kraju - Sao Paulo. W stolicy regionu powstaje już ponad 600 grobów dziennie. Na niektórych cmentarzach zaczyna brakować miejsc. Wielu gubernatorów lekceważy zalecenia lekarzy i otwiera poszczególne gałęzie gospodarki, mimo iż szpitale są na skraju załamania. Liczba ofiar pandemii w Brazylii przekroczyła już 340 tysiące osób, co jest drugim, najwyższym wynikiem na świecie. Jednocześnie kraj ma jeden z najmniejszych wskaźników szczepień. Na 210 milionów obywateli, zaszczepionych jest jedynie 3 proc.