brazylia

Ekstremalna susza w Brazylii. Kraj zmaga się z kryzysem
2:16
WIDEO

Ekstremalna susza w Brazylii. Kraj zmaga się z kryzysem

Brazylia zmaga się z potężnymi skutkami suszy. W piątek (3 września) odnotowano ekstremalnie niskie pokłady wody zbiornikach i rzekach. Sytuacja fatalnie wpływa gospodarkę, zwłaszcza w rybołówstwo i turystkę. W zbiorniku Furnas poziomy wody spadł o 15 metrów (od zeszłego roku), a jedna z głównych rzek kraju Parana zwalnia. Imponujące wodospady zmieniły swój rozmiar i zaczęły przypominać strumyki. Parana dostarcza świeżą wodę około 40 milionom ludzi i jest źródłem utrzymania społeczności rybackich i rolników. Jej zmniejszony zasób wywołał prawdziwy kryzys, a mieszkańcy zmagają się ze wzrostem cen. - W grudniu zapłaciłem 850 reali (623 PLN), a dokładniej 848 reali na rachunku za prąd. W tym miesiącu rachunek wynosi 1220 reali (894 PLN), używając tej samej liczby zamrażarek, niczego nie zmieniając. Ceny bardzo wzrosły – mówi w rozmowie z Associated Press właściciel sklepu Francisco Coutinho. Badania przeprowadzone przez lokalnych ekologów WWF przy wsparciu Amazon Environmental Research Institute i Google and The Nature Conservancy wykazało stopniowe wycofywanie się brazylijskiego obszaru Pantanal, największego na świecie tropikalnego terenu podmokłego. Według ekspertów z WWF, woda w Brazylii pokrywa zaledwie jedną czwartą obszaru, co 30 lat temu. Brazylia ma największe zasoby słodkiej wody na świecie, jednak od 1991 roku stale je traci. Około 15 proc. wód powierzchniowych zniknęło na przestrzeni ostatnich 30 lat. Tegoroczna susza jest uznawana za najgorszą w Brazylii od 90 lat.
Rekordowa susza zagraża Paranie. Rzeka w Ameryce Południowej osiągnęła niższy poziom wody od 77 lat
2:34
WIDEO

Rekordowa susza zagraża Paranie. Rzeka w Ameryce Południowej osiągnęła niższy poziom wody od 77 lat

Rzeka Parana, czyli druga największa, po Amazonce, rzeka w Ameryce Południowej, wysycha. W 2021 roku osiągnęła najniższy poziom od 77 lat. Powodem jest przedłużająca się susza w Brazylii, gdzie rzeka ma swoje źródło. Stan Parany jest ogromną katastrofą dla człowieka, jak i jej rozległego ekosystemu. Rzeka przepływa przez Brazylię, Paragwaj i Argentynę, przez co jej wysuszanie bardzo mocno wpłynęło tamtejszą gospodarkę. 40 milionów ludzi ma ograniczony dostęp do wody słodkiej, rybacy nie mają gdzie łowić, a żegluga musiała zostać mocno ograniczona - obciążenie statków zmniejszono o 20 proc. Narodowy Instytut Wody (INA) w Argentynie określił stan rzeki Parana jako "najgorszy od 1944 roku". - Siedem argentyńskich prowincji jest teraz objętych stanem kryzysowym ogłoszonym przez rząd Argentyny. To scenariusz, którego nikt nie mógł sobie wyobrazić. Rzeka ostrzega nas – mówił w rozmowie z Associated Press ekolog Jorge Bartoli, który jest koordynatorem organizacji "El Paraná No Se Toca" ("Parany się nie rusza"). Specjalista zaznaczył, że sytuacja ma związek z globalnym ociepleniem. Równie zaniepokojeni są rybacy, którzy nie przypominają sobie, by taki stan rzeki utrzymywał się tyle czasu – dwa lata. Guillermo Miguel, prezes portu Rosario zwrócił uwagę, że niższy poziom wody w Paranie pociągnie za sobą wyższe koszty logistyczne dla handlu i transportu. W 2019 roku z Rosario wyeksportowano 79 milionów ton zbóż, mąki i oleju, co czyni go najważniejszym agro-eksportowym węzłem portowym na świecie. Jose A. Marengo, dyrektor ds. badań i rozwoju Brazylijskiego Narodowego Centrum Monitorowania i Wczesnego Ostrzegania o Katastrofach Naturalnych (CEMADEN) zapewnił, że rząd Brazylii monitoruje sytuację i trwają rozmowy o sposobach racjonowania wody w kraju.
''Ręka Boga'' dla chorujących na Covid-19. Poruszający gest pielęgniarki z Brazylii
1:49
WIDEO

''Ręka Boga'' dla chorujących na Covid-19. Poruszający gest pielęgniarki z Brazylii

Pielęgniarka jednego ze szpitali w Rio de Janeiro w Brazylii, która opiekuje się chorującymi z powodu koronawirusa, znalazła niezwykły sposób na wsparcie pacjentów w ich walce z chorobą. 37-letnia Lidiane de Souza Melo pomaga im tzw. ''ręką Boga'', która daje chorym wsparcie psychiczne i duchowe. Chodzi zwłaszcza o tych, którzy są w najcięższym stanie i nie są często do końca świadomi tego, co się dzieje. ''Ręka Boga'' to gumowa rękawiczka medyczna, którą 37-latka wypełnia ciepłą wodą i nakłada ją na dłonie pacjenta. Daje to uczucie dotyku i trzymania za rękę przez inną osobę. Tego typu wsparcie jest niezwykle istotne, gdyż chorujący na Covid-19 nie mogą przyjmować gości, są całkiem sami w szpitalu, bez rodziny, która mogłaby być obok nich. Lidiane jak sama przyznała, wpadła na ten pomysł, gdy widziała, jak ludzie cierpią z powodu rozłąki ze swoimi bliskimi. Jest to druga strona cierpienia z powodu koronawirusa, obok tego fizycznego. Nazwę ''ręka Boga'' nadał tej praktyce jeden ze świadków tej sytuacji. Nie jest to przypadkowe, gdyż Brazylia jest krajem, w którym wiara ma duże znaczenie w społeczeństwie. Brazylia to drugi na świecie kraj po Stanach Zjednoczonych z największą liczbą zgonów i zakażeń koronawirusem. Szpitale pękają w szwach i służba zdrowia tego kraju jest na granicy wydolności. Obecnie na Covid-19 choruje tam już ponad 14 milionów ludzi, a zmarło z powodu tego wirusa ponad 375 tysięcy.