Mieszkańcy nadbrzeżnych obszarów Peru zmagają się z powodziami i wysokimi falami wywołanymi przez podwodną erupcję wulkanu Hunga Tonga-Hunga Ha'apai w pobliżu archipelagu wysp Tonga na południowym Pacyfiku. Sobotni gwałtowny wybuch wulkanu był widoczny nawet z kosmosu. Na zdjęciach satelitarnych widać ogromny pióropusz popiołu i pary wodnej, który wzniósł się w powietrze. Naukowcy określili, że taka erupcja zdarza się "raz na tysiąc lat". Odnotowano podniesienie się poziomu oceanu o ok.70 cm. Co najmniej dwie kobiety utonęły wciągnięte przez wodę w regionie Lambayeque u wybrzeży Peru. Woda zalała wiele restauracji i budynków przy plażach w popularnych nadmorskich kurortach. Fale tsunami zagrażały także innym krajom położonym nad Pacyfikiem. Ewakuację przeprowadzono m.in. w Japonii, Australii i Tasmanii oraz Stanach Zjednoczonych. Alerty ogłoszono dla wybrzeży Meksyku, części stanów USA, a także Kanady. Wzrost ciśnienia spowodowany erupcją wulkanu odnotowano...
rozwiń