Zeszłoroczny wysyp grzybów trwał od końca sierpnia do końca października. W tym roku grzybiarze mogli już nacieszyć się zbiorami w czerwcu i lipcu. Ostatnio pogodowa aura nie dopisuje spacerom po lesie w poszukiwaniu darów lasu. Ci bardziej wytrwali chwalą się w internecie swoimi zbiorami. Mężczyzna z Podkarpacia zebrał koszyk kurek, choć jak sam wspomniał, na kolejny raczej nie ma co liczyć. Mężczyzna z Pomorza pochwalił się wiaderkiem borowików i liczy na deszcz. Niestety to pojedyncze przypadki. Dopóki trwa susza, na większe zbiory grzybiarze nie mają co liczyć.