grzyby

Wysyp trujących grzybów w polskich lasach. Ekspert o tym, na co szczególnie zwrócić uwagę
WIDEO

Wysyp trujących grzybów w polskich lasach. Ekspert o tym, na co szczególnie zwrócić uwagę

W lasach pojawiło się ostatnio wiele gatunków trujących lub niejadalnych grzybów. W tym roku dość późno te, które powodują najcięższe zatrucia cytotropowe, doprowadzające do uszkodzenia komórek narządów wewnętrznych. Mowa o muchomorze zielonawym sromotnikowym oraz muchomorze jadowitym białym. – Są to grzyby, które u mnie w Beskidach występują obecnie w dużej ilości. Trzeba bardzo uważać przy zbieraniu grzybów blaszkowych. Nie wolno popełniać największego błędu – nie należy próbować grzybów – tłumaczy w rozmowie z wideo.wp.pl Justyn Kołek, grzybiarz i współautor poradnika "Grzybownik". – Grzyby śmiertelnie trujące są grzybami przyjemnymi w zapachu i dobrymi w smaku. Nie są gorzkie, nie są piekące, mają łagodny smak – podkreśla ekspert. Łatwo też o pomyłkę. Muchomor zielonawy przypomina grzyby gołąbki, a młody muchomor jadowity biały często jest mylony z pieczarkami. – Są to grzyby tak niebezpieczne, że bez pomocy lekarskiej, ich spożycie zawsze skończy się śmiercią. Pierwsze objawy przy wszystkich rodzajach zatruć to dolegliwości żołądkowe – wyjaśnia Justyn Kołek. Przy grzybach słabo trujących dolegliwości pojawiają się bardzo szybko (nawet po 30 minutach). Przy śmiertelnie trujących grzybach objawy pojawiają się z opóźnieniem (najwcześniej po 2 dniach). - Po dolegliwościach żołądkowych pojawiają się objawy przypominające grypę wirusową, dalej następuje tzw. faza utajenia, w trakcie której stan zdrowia po zatruciu na chwilę się poprawia. Szybko dochodzi jednak do nawrotu i ostatecznego uszkodzenia wątroby. Nie ma wtedy ratunku, dlatego w przypadku jakichkolwiek pierwszych objawów po zjedzeniu grzybów z lasu, natychmiast skontaktujmy się z lekarzem – apeluje ekspert.