Rosyjskie petroglify to absolutna sensacja archeologiczna, której - jak podkreślają eksperci – nie ma nigdzie indziej na Ziemi. Wszystko zaczęło się blisko 100 lat temu od przypadkowego odkrycia rysunku ogromnego łosia wyrytego w skale tuż obok Biełomorska, w północno-zachodniej Rosji, na obszarze blisko granicy z Finlandią. Jak się okazało, to jeden z tysięcy starożytnych petroglifów, czyli wyrytych w skale prehistorycznych rysunków z ery neolitycznej, które odnaleziono na terenie dzisiejszej Republiki Karelii. Teraz niezwykłe petroglify mogą zostać wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Te starożytne dzieła sztuki przedstawiają życie w epoce późnego neolitu i powstały na przybrzeżnych skałach wysp ok. 5-7 tys. lat temu. Od tego czasu Morze Białe obniżyło się już o ok. 7 km i odsłoniło "podwodne muzeum" naskalnej sztuki neolitycznej. Pierwsze odkrycia "diabelskich szlaków" tubylcy zgłaszali naukowcom w ubiegłym wieku. Przez dziesięciolecia ujawniono...
rozwiń