Śmiertelność w Warszawie po 2040 r. związku ze zmianami klimatu wzrośnie o 225 proc. w stosunku do sytuacji obecnej. Takie dramatyczne prognozy przedstawił zespół doradczy naukowców ds. kryzysu klimatycznego przy prezesie PAN. Eksperci nie mają złudzeń – zmiany klimatu w nieprzystosowanych do tego miastach i coraz bardziej ekstremalne zjawiska pogodowe - będą skutkowały większą śmiertelnością. Według prognoz ONZ, w 2050 r. 68 proc. ludności świata będzie mieszkać w miastach. – Te prognozy to właśnie skutki m.in. fal upałów i tego, że społeczeństwo się starzeje. Jesteśmy coraz bardziej na to narażeni – tłumaczył w programie "Newsroom WP" prof. Szymon Malinowski, dyrektor Instytutu Geofizyki Uniwersytetu Warszawskiego. - Nasze organizmy działają jak maszyny cieplne, chłodnica, która jest niezbędną częścią takiej maszyny, może działać wyłącznie w określonych warunkach. Jeśli warunki fizyczne zmienią się, chłodnica przestaje działać, a silnik się zaciera. To jest...
rozwiń