klimat

Arktyka ociepla się jeszcze szybciej. Eksperci alarmują ws. zmian klimatu i groźnego zjawiska
WIDEO

Arktyka ociepla się jeszcze szybciej. Eksperci alarmują ws. zmian klimatu i groźnego zjawiska

Ocean Arktyczny zaczął ocieplać się już od początku XX wieku, czyli wcześniej, niż wskazywały na to dotychczasowe obserwacje – alarmują włoscy naukowcy z Instytutu Nauk Polarnych Narodowej Rady Badawczej w Bolonii. Do rekonstrukcji i analiz międzynarodowy zespół badaczy wykorzystał dane z mikroorganizmów morskich i osadów z ostatnich 800 lat. Badanie wykazało, że temperatura i zasolenie wody w Arktyce pozostawały stałe do ok. 1900 r. Po tym czasie ciepło i sól transportowane z Oceanu Atlantyckiego zaczęły gwałtownie wzrastać. Prawdopodobnie jest to związane z okresem, kiedy emisja dwutlenku węgla spowodowana działalnością człowieka, drastycznie wzrosła. Badacze sugerują, że Arktyka jest bardziej wrażliwa na gazy cieplarniane, niż wcześniej sądzono. Ocean Arktyczny znajduje się po wpływem silnego napływu wód atlantyckich. Cieplejsza woda i sól morska rozpuszczają lód i podnoszą temperaturę wód Oceanu Arktycznego. Naukowcy mówią tu o zjawisku tzw. atlantyzacji. Niebezpieczny wzrost temperatury w Arktyce okazuje się być trzykrotnie szybszy, niż w przypadku całej planety. Szybkie ocieplenie w Arktyce wzmacnia proces topnienia lodu, a jego brak nakręca podnoszenie się temperatury. Brak jasnego lub białego lodu, który odbija energię słoneczną doprowadza do tego, że ciemny ocean pochłania ją jako dodatkowe źródło ciepła. Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie "Science Advances".
Ekstremalne warunki klimatyczne odtworzone w laboratorium we Włoszech. Badanie może pomóc w walce z globalnym ociepleniem
WIDEO

Ekstremalne warunki klimatyczne odtworzone w laboratorium we Włoszech. Badanie może pomóc w walce z globalnym ociepleniem

W Centrum Badawczym Eurac we włoskim parku technologicznym NOI w Bolzano naukowcy odtwarzają ekstremalne warunki klimatyczne. Wykorzystują do tego specjalną komorę TerraXcube. Dzięki niej wywołują skrajne warunki pogodowe: od śnieżyc po suche fale upałów. - W tych pomieszczeniach możemy odtwarzać okoliczności o ekstremalnie niskich temperaturach od -40 stopni Celsjusza do +60 – mówi w rozmowie z Associated Press Christian Steurer, kierownik Centrum Eurac. Komora ona na celu ułatwienie ćwiczeń procedur awaryjnych ratownikom górskim, jak i wspomóc walkę z globalnym ociepleniem. Po wcześniej przeprowadzonych badaniach nad ludzkimi zachowaniami i technologią TerraXcube uzyskał akredytację krajową na przeprowadzanie testów klimatycznych. Dotyczy ona nie tylko technologii, ale także organizmów biologicznych.- W tych pomieszczeniach możemy przyspieszyć czas lub wystawić organizmy biologiczne, którymi mogą być rośliny, a nawet inne małe organizmy, na ekstremalne warunki klimatyczne – mówi Steurer. Ekspert ma nadzieję, że zdobyte dane pomogą społeczeństwu lepiej dbać o przyrodę.- Możemy przyczynić się do ratowania planety. To prawda, że jesteśmy spóźnieni, ale nie sądzę, że jest za późno - zaznaczył Vincent Mauroit, dyrektor ds. innowacji i transferu technologii NOI. Pierwsze badania w TerraXcube dotyczyły alpinistów. Miały na celu one przygotowanie ich do ekstremalnych mrozów i wysokości. W ramach projektu naukowcy badali, w jaki sposób zmiany gęstości krwi mogą wpłynąć na jej zdolność transmisji tlenu. TerraXcube zostało otwarte w kwietniu 2019 roku.
Po 2060 roku Europę może czekać katastrofa. Ostrzeżenie od naukowców z USA
WIDEO

Po 2060 roku Europę może czekać katastrofa. Ostrzeżenie od naukowców z USA

Naukowcy z Uniwersytetu w Arizonie na podstawie swoich badań dowiedzieli się, że do 2060 roku w wyniku dalszego ocieplania klimatu, Prąd Północnoatlantycki może zmienić swoje położenie na północny zachód. Obecnie porusza się w kierunku północno-wschodnim przez Ocean Atlantycki, dociera zachodnich granic Wysp Brytyjskich, a następnie stamtąd kieruje się nad północną Skandynawię, gdzie jego wody oddają ciepło do atmosfery. Sytuacja, w której ta droga byłaby zaburzona, miałaby katastrofalne skutki dla Europy, ponieważ prąd ten reguluje poziom temperatury, kształt pogody oraz sumy opadów dla Starego Kontynentu. Zdaniem naukowców, po 2060 roku anomalie pogodowe takie jak powodzie, trąby powietrzne, gwałtowne burze, susze, będą znacznie częstsze, niż miało to miejsce do tej pory. Specjaliści swoje wnioski oparli na badaniach lądolodu na Grenlandii. Zbadali jego zmiany z ostatnich 1250 lat oraz porównali je do zmian klimatycznych obecnie panujących. Skonfrontowali te wyniki także ze zmianami w sumach opadów i suchych dni w Europie oraz zmian temperatur. - Nasze analizy są ostrzeżeniem - powiedział klimatolog Matthew Osman z Uniwersytetu Arizony. Prąd Północnoatlantycki odgrywa bardzo znaczącą rolę w kształtowaniu pogody w Europie. Zdaniem ekspertów, fale upałów oraz gwałtowne powodzie w ostatnich miesiącach w Europie były również powiązane z działaniem tego prądu. Pełne wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie naukowym Proceedings of the National Academy of Sciences.
Raport ONZ ws. klimatu a pożary w Turcji. Klimatolog: ''Te informacje są przerażające''
WIDEO

Raport ONZ ws. klimatu a pożary w Turcji. Klimatolog: ''Te informacje są przerażające''

W poniedziałek 9 sierpnia Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu przy ONZ (ang. IPCC) opublikował 42-stronicowe streszczenie raportu, dotyczącego zmian klimatycznych, których jesteśmy świadkami w ciągu ostatnich dziesięcioleci. Pełny raport ma ukazać się w 2022 roku. Naukowcy mówią wprost o katastrofie, która nas czeka, jeśli natychmiast nie podejmiemy działania. Turecki klimatolog – prof. Levent Kurnaz z Uniwersytetu Boğaziçi w Stambule w rozmowie z Associated Press określił informacje zawarte w raporcie jako ''przerażające''. Ekspert wskazuje, że w raporcie pojawiło się wiele nowych informacji, które rzucają nowe światło na wiele kwestii związanych z zagrożeniem dla środowiska. - Dzieją się zmiany, których nie możemy obliczyć i te zmiany mogą być bardzo, bardzo niebezpieczne dla ludzkości – powiedział prof. Kurnaz. Naukowiec odniósł się także do aktualnych pożarów i susz, które mają miejsce na terenie Turcji. Są one według niego jasnym sygnałem, że ostrzeżenia zawarte w raporcie się realizują na naszych oczach. - Te wszystkie pożary lasów i susze, które mamy, są istotnymi sygnałami, że mamy kłopoty, wtedy podejmiemy nieco lepsze kroki w tym kierunku – podsumował klimatolog. Pożary ogromnych terenów pustoszą Turcję od przeszło dwóch tygodni. Pożary rozpoczęły się pod koniec lipca po gwałtownej fali upałów. Zginęło osiem osób oraz niezliczona liczba zwierząt. Z bardzo wielu znanych kurortów turystycznych trzeba było ewakuować ludzi, ponieważ ogień zbliżał się już do osiedli mieszkalnych.
Katastrofalne stężenie metanu w atmosferze. Ekspert: ''Ma większe znaczenie niż CO2''
WIDEO

Katastrofalne stężenie metanu w atmosferze. Ekspert: ''Ma większe znaczenie niż CO2''

Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu ONZ opublikował w poniedziałek (9 sierpnia) swój najnowszy raport dotyczący zmian klimatycznych. Naukowcy określili w nim sytuację na naszej planecie jako ''czerwony alert dla ludzkości''. Dokument ma 42 strony i jest zbiorczą analizą ok. 14 tysięcy innych prac naukowych dotyczących zmian klimatu, które powstały w poprzednich latach. Jednym z zagadnień poruszonych w raporcie jest problem ogromnego wzrostu stężenia metanu w atmosferze, który powoli zaczyna mieć większy wpływ na efekt cieplarniany, niż dwutlenek węgla. Dr hab. Krzysztof Markowicz z Instytutu Geofizyki Uniwersytetu Warszawskiego przedstawił Wirtualnej Polsce podstawowe różnice pomiędzy metanem a dwutlenkiem węgla oraz podsumował sytuację związaną z postępującym efektem cieplarnianym. Opinia eksperta jest zbieżna z tym, o czym mówią, chociażby eksperci ONZ w swoim raporcie – mamy się czego obawiać. - Jeżeli dalej koncentracja metanu będzie rosła w atmosferze, to również ten efekt będzie coraz większy i być może będzie dominował. Jeśli ludzkość się nie opamięta, no to może być bardzo źle – powiedział dr hab. Krzysztof Markowicz. Według autorów raportu przy ONZ, dalsza emisja gazów cieplarnianych w tym wymiarze jak obecnie (zwłaszcza metanu), może spowodować przekroczenie kluczowego limitu temperatury w ciągu nieco ponad dekady.
Główny prąd morski Atlantyku na granicy załamania. Naukowcy mówią o katastrofie
WIDEO

Główny prąd morski Atlantyku na granicy załamania. Naukowcy mówią o katastrofie

Zespół naukowców z Poczdamskiego Instytutu Badań nad Wpływem Klimatu, Wolnego Uniwersytetu w Berlinie i Uniwersytetu w Exeter ostrzegają, że system transportu ciepła w Oceanie Atlantyckim zwany AMOC, jest u kresu swojej stabilności. Z raportu, który opublikowano w czasopiśmie Nature Climate Change wynika, że katastrofy klimatyczne i anomalie pogodowe, które obserwujemy w Europie i w Amerycie Północnej, wynikają częściowo z tej sytuacji. Atlantycka Południkowa Cyrkulacja Wymienna (AMOC) transportuje zimną wodę z północnego Atlantyku na południe, a dalej ciepłą wodę z tropików na północ oceanu. Ta ''powrotna'' droga ciepłej wody na północ nazywana jest Prądem Zatokowym (Golfsztromem). To właśnie Golfsztorm, czyli te ciepłe masy wody sprawiają, że w Europie panuje stałość temperatur w okresie zimy i lata. Obecny stan Atlantyckiej Południkowej Cyrkulacji Wymiennej sprawia, że dochodzi do dużych wahań temperatur i co za tym idzie, anomalii pogodowych, które dotykają stary kontynent. Zdaniem badaczy ogromne pożary, powodzie, trąby powietrzne, bardzo wysokie temperatury, są wynikiem między innymi brakiem stabilności prądów morskich. Sytuacja może być jednak jeszcze gorsza. Jeżeli AMOC rozreguluje się trwale, wówczas może dojść do gwałtownych zmian pogodowych, które dotąd zobaczyć można było tylko na filmach. Winę za taki stan rzeczy ponosi w głównej mierze niszcząca środowisko działalność człowieka. Ocieplanie klimatu np. powoduje masowe topnienie lodowców, powstawanie chmur opadowych, które powodują powodzie i podtopienia. Masy słodkiej wody zasilają w ten sposób słone oceany. Słodka woda jest lżejsza od słonej, dlatego zaburzona zostaje tendencja wymiany wody powierzchniowej z tą w głębinach oceanu. W ten sposób prądy morskie zostają zaburzone i dochodzi do wielu nieprzewidzianych anomalii.