bDafJAwk
bDafJAwo
bDafJAws
programy
kategorie
bDafJAwl

Susza. Kołodziejczak pokazał ziemię, sucha jak popiół

Rolnicy zmagają się z suszą, opadów brak, a stan wód w Polsce jest na alarmującym poziomie. Lider Agrounii Michał Kołodziejczak pokazał w programie "Money. To się liczy" ziemię dotkniętą suszą, która bardziej przypomina popiół niż grunt orny. - Tak wygląda ziemia, która ma rodzić i mówi się, że tej ziemi nie można podlewać, bo przyczyniamy się do strat wody. Rolnictwo w Polsce zużywa niecałe 10 proc. wody w skali kraju - powiedział Kołodziejczak. - Nikt nie pamięta tego, żeby problem był tak ogromny o tej porze roku. A będzie się tylko pogłębiał, przy braku odpowiednich działań, znikną gospodarstwa rodzinne i produkcja - dodał.

Tranksrypcja:Jakby mógł pan pokazać, jak wygląda ta susza na polu, które ...
rozwiń
Jest zielono, tak jest, ale mamy tutaj - postaram się pokazać odpowiednio: suszę - tu jak wygląda, akurat nie przerzuciłem kamery. Tak wygląda ziemia w której rosną rośliny.
Nie wiem czy dobrze to widać? Widzimy jakieś grudki. Jakby pan ustabilizował na chwilę kamerę, to będzie może łatwiej.
Tak - mam problem, żeby sobie to przerzucić. O teraz już lepiej. Sekundę, chwilę. O sorry, dobra - jesteśmy.
Tak wygląda ziemia która ma rodzić i mówi się, że tej ziemi nie można podlewać.
Bo przyczyniamy się do strat wody, a ja tylko powiem, że rolnictwo w Polsce zużywa nawet niecałe 10% wody, które jest w Polsce zużywane.
Pamięta pan albo pana rodzice, dziadkowie, pamiętają kiedykolwiek żeby ziemia wyglądała, no jak pył a nie ziemia?
Nikt tego nie pamięta, żeby o tej porze roku był taki duży problem.
A problem jest ogromny i będzie się pogłębiał i przy braku odpowiednich działań, będziemy widzieli zanik gospodarstw rodzinnych, zanik produkcji żywności.
Który my wszyscy już niedługo odczujemy.
A susza może doprowadzać rzeczywiście do upadłości gospodarstw rolnych?
Susza już teraz doprowadza do upadku wielu gospodarstw, do problemów finansowych.
Do tego, że zwierzęta nie mają co jeść. Nie ma paszy, to co ja powiedziałem.
My jako agrounia też jesteśmy w kontakcie z wieloma rolnikami, z hodowcami, którzy teraz się do nas odzywają.
I uwaga - wielu rolników zastanawia się nad tym, by swoje zwierzęta gdzieś, pozbyć się ich albo za marne pieniądze.
A niektórzy mówią, że nie będą sprzedawali za ceny tak bardzo zaniżone przez firmy handlowe i woleliby te zwierzęta wypuścić gdzieś - to bydło, żeby sobie biegało.
Mało tego. Firmy widzą słabość państwa, brak ich działań i na przykład ta największa firma handlowa, która handluje bydłem w całej Polsce, w Wielkopolsce ma swoją siedzibę.
Która jest właścicielem, już przywożąc małe cielaki do rolnika, ona jest ciągle ich właścicielem.
Później odbierając te swoje zwierzęta, nie płaci rolnikom za faktury, za środki, które rolnicy przekazali na produkcję.
I rolnicy czują się okradani, zgodnie z prawem, okradani pod przyzwoleniem państwa.
I to jest coś, co naprawdę doprowadzi do tego, że utracimy swoją, jeżeli w ogóle jeszcze posiadamy, suwerenność żywnościową.
Panie Michale dziękujemy bardzo za rozmowę. Michał Kołodziejczak - lider Agrounii.
I liczymy na to, że i na pana polu także spadnie deszcze i te plony będą, no co najmniej tak dobre jak te parę lat temu.
3 reakcje
3
0
0
Podziel się
Komentarze (0)
bDafJAwx
KOMENTARZE
(0)
bDafJAxj
bDafJAwq
bDafJAxq
bDafJAxr