Michał Woś

Niespodziewane głosowanie. Tak Ziobro dogadał się z Kaczyńskim? Reakcja
WIDEO

Niespodziewane głosowanie. Tak Ziobro dogadał się z Kaczyńskim? Reakcja

W czwartek w Sejmie doszło do nieoczekiwanego głosowania nad wyborem nowych członków Krajowej Rady Sądownictwa. Z nieoficjalnych doniesień mediów, oraz komentarzy z opozycji, wynika, że było ono przedmiotem nieformalnej umowy Zbigniewa Ziobry z Jarosławem Kaczyńskim. Prezes PiS miał przystać na wybór nowych członków KRS w zamian za poparcie Solidarnej Polski dla prezesa NBP Adama Glapińskiego. Co na to Solidarna Polska? - Wierutna bzdura - skomentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski polityk tego ugrupowania, wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. Odniósł się również do wpisu szefa klubu Koalicji Obywatelskiej Borysa Budki, który stwierdził, że "wrzutka z wyborem neoKRS to gangsterskie rozliczenia w obozie władzy". - Bzdura. Słuchałem debaty w parlamencie i powiem tak: właściwie nie było przemówienia ze strony opozycji, które nie byłoby antypaństwowe. Ci ludzie wściekle atakują Polskę, wściekle atakują konstytucyjne organy. Wszystko na kolanach przed Niemcami chcą robić - powiedział Woś. - My wyłaniamy KRS, w której jest 70 proc. sędziów, którzy są niezależni, niezawiśli, mają gwarancje konstytucyjne. Oni wybierają sędziów, a nie politycy. Mamy lepszy standard niż Niemcy, a mimo to Niemcy nas atakują, bo rzekomo jesteśmy młodą demokracją. Niech oni się od nas uczą standardów, a nie pouczają całą Europę - podsumował wiceminister.
Natalia Durman Natalia Durman
Wrzawa po słowach Patryka Jakiego o Andrzeju Dudzie. Jest reakcja z Solidarnej Polski
WIDEO

Wrzawa po słowach Patryka Jakiego o Andrzeju Dudzie. Jest reakcja z Solidarnej Polski

"Jest mi wstyd, że głosowałem na prezydenta Andrzeja Dudę, mimo że widziałem jego słabości. Proponowane przez niego rozwiązania dotyczące zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym spowodują niewidziany w Polsce od dekad chaos" - oznajmił europoseł Patryk Jaki (Solidarna Polska). Jego słowa komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceminister sprawiedliwości Michał Woś, również z Solidarnej Polski. - Ja wstydziłbym się głosować na Trzaskowskiego - podkreślił. - To opinia Patryka Jakiego, a nie Solidarnej Polski, choć są głosy w Solidarnej Polsce, które bardzo mocno tę opinię wspierają - kontynuował Woś. - Jaka jest alternatywa? Jeśli nie prezydent Duda, to alternatywą był Trzaskowski? Mówienie, że się żałuje, że się głosowało na Dudę, to znaczy, że co? Że Trzaskowski byłby lepszy? No, nie - mówił wiceminister. - Największy problem to słowo "zdradził". Przy nim Patryk Jaki postawił znak zapytania. W mediach się pojawiło, jakoby stwierdził, że zdradził, natomiast on dopytuje, czy to czasem nie jest zdrada - tłumaczył. Polityk Solidarnej Polski podkreślił, że "mówienie tak ostrych słów wobec głowy państwa to nie jego estetyka". - Natomiast fakty są takie, że rzeczywiście działania pana prezydenta, zwłaszcza co do ustaw sądowych, cała sekwencja - w 2017 roku weta, później ustawy, które zostały zakwestionowane przez UE, w końcu przedkładanie kolejnych kompromisowych rozwiązań i nowelizacji, no i teraz to - pod względem sądowym rzeczywiście jest tutaj duży problem - oznajmił Woś. W jego ocenie jednak, słowa Jakiego były "absolutnie niepotrzebne i szkodliwe w tej sytuacji, w której jesteśmy".
Natalia Durman Natalia Durman
Wrzucił zdjęcie Pegasusa. Minister tłumaczy
WIDEO

Wrzucił zdjęcie Pegasusa. Minister tłumaczy

"To Pegasus, który kupiłem. W latach 90-tych" - napisał na Twitterze wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. Do wpisu dołączył zdjęcie konsoli do gier Pegasus, popularnej w Polsce właśnie w latach 90-tych. Tweet Wosia to reakcja na poniedziałkową publikację "Gazety Wyborczej". Dziennik napisał, że Pegasus został niezgodnie z prawem zakupiony ze środków Funduszu Sprawiedliwości dla Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Woś określił te doniesienia mianem "kapiszonu" i "odgrzewanego kotleta". Co na to minister w KPRM Michał Wójcik z Solidarnej Polski? - To, co napisał pan minister Woś, jest prawdą. To są informacje, które były znane już 4 lata temu, kiedy odpowiadam na interpelację jednego z parlamentarzystów i dokładnie opisuję to, co państwo mogliście przeczytać w "Wyborczej" w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin - to, co opozycja sygnalizuje od kilkudziesięciu godzin. To wszystko było omawiane - było omawiane na komisjach finansów publicznych, było omawiane w detalach, więc trudno mówić, że to są jakieś rewelacje - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Nie mam informacji, jakiego sprzętu używają służby specjalnie, nie mogę mieć takiej informacji. Natomiast wiem na pewno, że działania podejmowane przez nas, przekazanie 25 mln z Funduszu Sprawiedliwości do CBA, było legalne - podkreślił Wójcik. - Jeżeli sprzęt jest stosowany przez służby, to po to, by wykrywać przestępstwa. Żeby cokolwiek można było zastosować, jakikolwiek sprzęt, musi to być zgodne z przepisami, z procedurą karną. Jestem pewien w 100 proc., że w żadnym z przypadków, kiedy podsłuch był zakładany, nie zrobiono tego w sposób łamiący przepisy prawa - oznajmił minister.
Natalia Durman Natalia Durman
Kryzys na granicy będzie trwać? Wiceminister Woś: Łukaszenka pała żądzą zemsty
WIDEO

Kryzys na granicy będzie trwać? Wiceminister Woś: Łukaszenka pała żądzą zemsty

Kiedy może zakończyć się kryzys na granicy polsko-białoruskiej? - Nikt nie wie, kiedy ta sytuacja się zakończy, bo mamy do czynienia z agresją i nieprzewidywalnym przeciwnikiem. Pan Łukaszenka ma swoje cele polityczne, działa w emocjach i chęci odwetu za to, co wydarzyło się, kiedy pacyfikował opozycję, fałszował wybory i krwawo tłumił te powstanie na Białorusi. I teraz pała żądzą zemsty - komentował w programie "Newsroom" WP wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. - Na Białorusi nic się nie dzieje bez zgody i wiedzy Kremla. To jest zorganizowana akcja, gdzie ta agresja jest realizowana przez osoby, których działania są nie do przewidzenia. Trudno jest powiedzieć, czy to się skończy za miesiąc, za trzy miesiące czy za rok. Natomiast na pewno błędem jest rozmowa z panem Łukaszenką. Jednym z jego celów politycznych jest uznanie jego władzy - stwierdził wiceszef MS. Prowadząca Agnieszka Kopacz dopytywała o obecność mediów na terenach przygranicznych. - Łukaszenka prowadzi akcję propagandową, pokazuje najbardziej korzystne dla siebie obrazki, ale Polska też dociera do świata z tymi informacjami, które są jednoznaczne. (...) Kiedy lada dzień skończy się stan wyjątkowy i wejdzie w życie ustawa o ochronie granicy, wówczas dziennikarze również będą wpuszczeni na granicę, w bezpieczne miejsca. (...) Ale proszę się nie dziwić, pamiętamy, kiedy posłowie opozycji biegali przy granicy, obrażali polski mundur, przeszkadzali służbom i szukali poklasku i kamer dziennikarskich. I to był ich główny cel - stwierdził wiceminister Woś.
Kontrowersyjna ustawa. Jak zagłosuje Solidarna Polska? Padła odpowiedź
WIDEO

Kontrowersyjna ustawa. Jak zagłosuje Solidarna Polska? Padła odpowiedź

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek zaprosiła opozycję na rozmowy na temat projektu ustawy o obostrzeniach dla niezaszczepionych. Jak w tej sprawie zagłosuje Solidarna Polska? - Solidarna Polska nie wprowadza dyscypliny, nie ma jednego stanowiska. Jest część posłów, która uważa, że uprawnienia dla pracodawców są ważne, po to, żeby zwalczać epidemię, inni posłowie mówią, że element wolności jest niezwykle istotny. Każdy z posłów będzie mógł zagłosować, jak uważa za stosowne, wedle swojego sumienia - przekazał wiceminister sprawiedliwości Michał Woś w programie "Newsroom" WP. Pytany, jak on zagłosuje w tej sprawie, odparł, że "nie zapoznał się jeszcze szczegółowo z tym projektem" i "zobaczymy, jaki będzie jego ostateczny kształt". Woś odniósł się również do wpisu Janusza Kowalskiego, w którym poseł pyta marszałek Witek "w jakim celu organizuje spotkanie z postkomunistami i antypaństwową PO Donalda Tuska". - Zdanie Janusza Kowalskiego jest zdecydowanie odosobnione albo mniejszościowe w Solidarnej Polsce. To nie jest nasz lider, naszym liderem jest Zbigniew Ziobro. Janusz Kowalski nie jest dla posłów Solidarnej Polski jakimś wyznacznikiem albo wyrocznią - oznajmił wiceminister. - Janusz Kowalski jest cenionym ekspertem w zakresie gazu i myślę, że powinien szczególnie na tej linii w sposób jeszcze dalej idący być aktywny, bo się na tym zna. Co do innych aktywności, zdania, jak wszędzie, są podzielone - powiedział Woś.
Natalia Durman Natalia Durman
Ziobro przekonuje Dudę? "Wiem, że rozmawiają"
WIDEO

Ziobro przekonuje Dudę? "Wiem, że rozmawiają"

Wiceminister sprawiedliwości Michał Woś z Solidarnej Polski pytany był w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, jak ocenia działalność Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Przypomnijmy, w związku z jej niezawieszeniem rząd PiS został zobowiązany przez TSUE do zapłaty okresowej kary w wysokości 1 mln euro dziennie. - Model dyscyplinarny, który jest nie w rękach korporacyjnych interesów, jak było dotychczas, jest absolutnie potrzebny, by był element większego obiektywizmu - przekonywał Woś. Pytany, dlaczego więc należy Izbę Dyscyplinarną zlikwidować, co zapowiedział m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, podkreślił, że w 2017 roku Solidarna Polska miała przygotowaną szeroką reformę wymiaru sprawiedliwości. - Zostały podjęte inne decyzje, żeby nie robić całościowej reformy, tylko żeby punktowo wdrażać ją w życie. Niektóre z tych elementów, które zostały wówczas wcielone w życie, spotkały się ze wściekłym atakiem UE. Uważamy, że to była ścieżka, która nie spełniła założeń. Gdybyśmy poszli ścieżką szerokiej reformy wymiaru sprawiedliwości, dzisiaj bylibyśmy w innej sytuacji - tłumaczył. Pytany, kiedy poznamy nowy projekt reformy, odparł, że "trwają uzgodnienia". Czy Solidarna Polska przekonuje prezydenta? - Wszystkie projekty, które mają istotne znaczenie dla państwa, są konsultowane z panem prezydentem - odpowiedział Woś. - Wiem, że minister Ziobro rozmawia także z panem prezydentem o szeroko rozumianym wymiarze sprawiedliwości - wskazał.
Natalia Durman Natalia Durman