Michał Woś (strona 2 z 4)

Emocje przed wystąpieniem Morawieckiego. Mocne słowa polityka Solidarnej Polski
WIDEO

Emocje przed wystąpieniem Morawieckiego. Mocne słowa polityka Solidarnej Polski

We wtorek rano w Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbędzie się debata "Kryzys praworządności w Polsce a prymat prawa unijnego" z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego i przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceminister sprawiedliwości Michał Woś (Solidarna Polska). - Nie przywiązywałbym wielkiej wagi do tej debaty. To w ciągu ostatnich pięciu lat piętnasta debata, która w PE się odbywa. To teatr między faktami, które premier będzie przedstawiał, a dziwacznymi wyobrażeniami. Trzeba tłumaczyć te wszystkie fake newsy, które opozycja wywozi do Brukseli - mówił. Woś podkreślił, że "orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego to nic nowego". - To utrwalona linia orzecznicza, która już była w polskim TK, to także nic nowego na arenie europejskiej. Tożsame orzeczenia były w niemieckim Trybunale Sprawiedliwości, we francuskiej Radzie Stanu, w rumuńskim Trybunale Sprawiedliwości itd. A skoro pojawiają się fake newsy o rzekomym polexicie, o innych bzdurach, to trzeba tłumaczyć - kontynuował. - Mam wiarę w to, że premier wytłumaczy opinii publicznej, że instytucje europejskie się mylą. Ale to, że europosłów nagle oświeci i zmienią swoje zdanie - w to nie wierzę. Oni są rozpolitykowani, kierują się emocjami, a nie faktami - podsumował Woś.
Natalia Durman Natalia Durman
"Przerażający artykuł". Wiceminister Michał Woś reaguje
WIDEO

"Przerażający artykuł". Wiceminister Michał Woś reaguje

W Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Renicach pod Szczecinem przez lata dochodziło do przemocy. Nad bohaterami reportażu WP znęcali się nie tylko podopieczni MOW. Bić mieli również niektórzy z wychowawców. Sprawę opisała reporterka Anna Śmigulec. - Przerażający artykuł, gigantyczne cierpienie tych nieletnich, którzy tam trafili. Nic nie usprawiedliwia takiego działania. Reakcja musi być jednoznaczna - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. Jak poinformował, zlecił "bardzo szczegółową" lustrację w sądzie rodzinnym. Ale nie tylko. - Zwróciłem się do prokuratury krajowej, rozmawiałem z prokuratorem Sierakiem, wiceprokuratorem generalnym, żeby zrobić kwerendę wszystkich umorzonych spraw na przestrzeni ostatnich lat, bo rodzą się znaki zapytania, i objąć nadzorem sprawy już prowadzone - przekazał wiceminister. Woś podkreślił, że kluczowa jest zmiana systemowa. - Razem z ministrem Ziobro w czerwcu przedstawiłem projekt ustawy. Kończymy konsultacje. Mam nadzieję, że w ciągu miesiąca, dwóch będzie przyjęta przez rząd i trafi do parlamentu - poinformował. - Wprowadzamy kompleksową regulację, która będzie podstawą do działania we wszystkich działaniach resocjalizacyjnych i uporządkuje Młodzieżowe Ośrodki Wychowawcze - podkreślił polityk Solidarnej Polski. - Chcemy tworzyć nową instytucję - okręgowe ośrodki wychowawcze z kadrą z poprawczaków - dodał wiceminister.
Natalia Durman Natalia Durman
Echa wpisów Zbigniewa Ziobry. Przytyk wiceministra do Morawieckiego i PiS
WIDEO

Echa wpisów Zbigniewa Ziobry. Przytyk wiceministra do Morawieckiego i PiS

Nie milkną echa czwartkowych wpisów Zbigniewa Ziobry. Minister sprawiedliwości stwierdził, że "ataki na reformę sądownictwa to element wojny hybrydowej ze strony UE, wymierzony w polski system prawny". Czy premier Mateusz Morawiecki zgadza się na te działania UE? - pytał przewrotnie w programie "Tłit" Wirtualnej Polski Michał Wróblewski. - Podejrzewam, że się wewnętrznie nie zgadza. Działania związane z wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego pokazują, że cały obóz Zjednoczonej Prawicy jest po tej samej stronie sporu co do kompetencji unijnych. Natomiast jako Solidarna Polska uważamy, że został popełniony szereg błędów, które powiększają kompetencje unijne, choćby słynny mechanizm warunkowości. Wtedy, kiedy my namawialiśmy do odważniejszej polityki wobec Brukseli, decydenci, którzy wówczas tam negocjowali, takiej zachęty ze strony SP nie posłuchali. Dzisiaj część działań UE to są skutki tamtych działań - komentował wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. Polityk odniósł się również do kolejnego wpisu Ziobry, w którym ten stwierdził, że "jeśli dojdzie do zmiany politycznej i największa partia prawicy da zielone światło do zmian w sądownictwie, przyjmie to z zadowoleniem". Czy chodzi o zmianę premiera? - Jestem przekonany, że zmiana polityczna odnosi się do woli politycznej. Tej woli przez kilka ostatnich lat nie było - oznajmił Woś.
Natalia Durman Natalia Durman
Wiceminister Michał Woś zaatakował Leszka Millera. Jest riposta
WIDEO

Wiceminister Michał Woś zaatakował Leszka Millera. Jest riposta

Leszek Miller powiedział w TVN24, że nie kibicuje polskiemu rządowi w sporze z Izraelem. Odpisał mu Michał Woś, wiceminister sprawiedliwości z Solidarnej Polski. "Nic nowego: od kibicowania obcym rządom Sowietów zaczął swoją karierę - to w człowieku najwidoczniej zostaje" - stwierdził Woś. "PS. Panie @LeszekMiller - oddaj pan mandat POLSKIEGO posła do PE" - dodał polityk rządzącej koalicji. Co na to Leszek Miller? - Pan Woś nie dawał mi mandatu, więc niech sobie odbiera swój mandat, jeśli tak bardzo chce - ripostował były premier w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Szkoda, że pan Woś nie usłyszał całej mojej wypowiedzi. Powiedziałem, że nie kibicuję rządowi w tej sprawie, bo w żadnej sprawie nie kibicuję temu rządowi, który jest szkodliwy dla Polski i prowadzi Polskę na manowce, ale samą nowelizację KPA uważam za poprawną od strony merytorycznej - kontynuował Miller. - Ta nowelizacja nie dotyczy tylko Żydów, ona dotyczy wszystkich - bez względu na narodowość, obywatelstwo, wyznanie. Nie zamyka też możliwości dochodzenia odszkodowania przed sądem - podkreślił. W ocenie Millera "reakcje niektórych przedstawicieli władz izraelskich są zdecydowanie przesadzone". - Zabrakło pomysłu, wyobraźni, by przeprowadzić delikatne wcześniejsze rozmowy z Amerykanami i z rządem izraelskim. Nie po to, żeby pisać razem jakąkolwiek ustawę czy nowelizację, tylko po to, żeby poinformować o prawdziwych intencjach i uprzedzić, że w posunięciach władz polskich nie ma niczego złego - stwierdził były premier.
Natalia Durman Natalia Durman