aborcja (strona 10 z 18)

WIDEO

Biskup broni pomysłu PiS: "Te 4 tysiące to próba dania kobiecie poczucia, że nie jest sama!"

Prawo i Sprawiedliwość po odrzuceniu radykalnego projektu Ordo Iuris nie porzuciło tematu prawa antyaborcyjnego. Próbuje wprowadzać nowe przepisy, które mają zachęcać kobiety do rodzenia dzieci z gwałtów, jak i donoszenia ciąży z uszkodzonym płodem nawet wtedy, gdy wiadomo, że dziecko umrze zaraz po urodzeniu. Ważniejsze od jego cierpienia jest to, żeby można było je ochrzcić i pochować. Projekt ustawy już został zaprezentowany na posiedzeniu sejmowej komisji ds. polityki społecznej i rodziny. Proponowane zmiany, jak się można było domyślić, cieszą kościół. Biskup Rafał Markowski, biskup pomocniczy warszawski, przekonuje, że wypłacenie kobietom 4 tysięcy złotych będzie dobrą próbą dania kobiecie poczucia wspólnoty. Dodajmy - tylko po to, by donosiła ciążę i mogła zapłacić za chrzest i pogrzeb. Powinno być uszanowane podstawowe prawo wartości życia i jego świętości. Ja bym cieszył się przede wszystkim z tego, żeby kobiety wiedziały o tym i chciały to życie chronić. O to bym walczył i do tego bym zachęcał. Kobieta sama jednak musi zdecydować, czy rodzic. Kobiety, które dowiadują się o chorobie dziecka, boją się nie tylko, że urodzą chore dziecko, ale też tego, że zostaną same. Te 4 tysiące to przynajmniej próba dania kobiecie poczucia, że nie jest sama. Przypomnijmy, że zasiłek ma być jednorazowy.
WIDEO

Woźniak: "Nie poruszyło mnie to, co powiedziała Natalia Przybysz

Na temat ustawy antyaborcyjnej wypowiedziało się już nie tylko wielu polityków, czy działaczy organizacji społecznych. Głos w dyskusji coraz częściej zabierają celebryci. Ostatnio kontrowersyjnym wyznaniem podzieliła się z mediami Natalia Przybysz. Przyznała, że dokonała aborcji na Słowacji. Choć wokalistka chciała w ten sposób wesprzeć kolejne manifestacje w ramach Czarnego Protestu, podzieliła nawet środowisko demonstrantek. Część z nich uznała, że przyznając, że dokonała aborcji z powodu zbyt małego mieszkania (60 m2) dała nowe argumenty orędownikom całkowitego zakazu przerywania ciąży. Jej wyznanie nie przemówiło również do Aleksandry Woźniak. Jestem przeciwna obecnie trwającej histerii wokół ustawy antyaborcyjnej. To nie jest tak do końca, że to jest związane tylko z aborcją czy z projektem, który znalazł się w Sejmie, ale został odrzucony. Ja popieram tę ustawę, która teraz jest aktualnie i nie chciałabym, żeby ona się zmieniała. Natomiast jestem przeciwna tej histerii, która się teraz odbywa i się z nią nie zgadzam. Chciałabym to rozdzielić, bo to, co powiedziała Krystyna Janda, inaczej do mnie przemówiło, niż to, co powiedziała Natalia Przybysz. I raczej bardziej poruszyło mnie to, co powiedziała Janda, a nie za bardzo to, co powiedziała Natalia Przybysz. Wiele osób myśli, że się wypowiada tylko na temat aborcji, a gdzieś staje się narzędziem w rękach polityków. I uważam, że tego należy uniknąć.