archeologia

Polscy archeolodzy ścigają się z czasem. Spektakularne odkrycie w czeskiej wsi Libkovice
WIDEO

Polscy archeolodzy ścigają się z czasem. Spektakularne odkrycie w czeskiej wsi Libkovice

Polscy archeolodzy wzięli udział w badaniach na terenach czeskiej wsi Libkovice. Są one realizowane przez Instytut Ochrony Zabytków Archeologicznych Północno-Zachodnich Czech w Moście i Uniwersytet Zachodnioczeski w Pilznie. Od 2019 r. w zespole są naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Od początku 2021 roku odkopano tam wiele zabytków i ponad 200 grobów. Te bogate w średniowieczne artefakty tereny już za kilka lat mają zostać zniszczone, a w tym miejscu ma powstać kopalnia węgla brunatnego. Archeolodzy działać muszą pod presją czasu, aby uzyskać jak najwięcej informacji przed zasypaniem terenów. Jak zapewnił w rozmowie z TVN24 dr Paweł Konczewski z Zakładu Antropologii Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, jest to wyjątkowa wieś, która przerwała ponad 800 lat. Badacze określają to miejsce jako unikatowe w skali światowej. Większość wykopalisk tego typu ma miejsce na terenach dawnych miast, a nie wsi. W tym roku badania skupiły się na nekropolii wsi, na której chowano zmarłych na przestrzeni XII – XIX wieku. Pod lupę wzięto też kościół św. Mikołaja oraz znajdujące się w nim relikty. Badacze podkreślili, jak istotne są te wykopaliska dla zrozumienia życia i kultury społeczeństwa żyjącego w średniowiecznej Europie. Naukowcy określili działania jako ratownicze. Ze względu na wyjątkowość tego miejsca i ograniczenia czasowe badacze dokonują najwyższych starań, by móc dowiedzieć się jak najwięcej o życiu na wsiach w średniowiecznej Europie.
Dom sprzed 5 tys. lat. Wyjątkowe odkrycie polsko-mołdawskiej grupy archeologów
WIDEO

Dom sprzed 5 tys. lat. Wyjątkowe odkrycie polsko-mołdawskiej grupy archeologów

Polsko–mołdawski zespół badawczy dokonał niecodziennego odkrycia w Gordineşti, w północnej Mołdawii. Podczas trwających tam wykopalisk, mających na celu zbadanie starożytnego osiedla obronnego, naukowcy trafili na pozostałości domostwa sprzed ok. 5000 lat. Nie dość, że jest stare, to ma jeszcze bardzo nietypową konstrukcję. Prowadzący badania dr Dariusz Król w rozmowie z serwisem Nauka w Polsce zdradził, że pozostałości budynku wskazują, że do jego budowy wykorzystano m.in. skałę wapienną. W tamtych czasach i rejonach ludność ograniczała się zazwyczaj do drewna i gliny. Badacze sądzą, że odkryte domostwo składało się z części mieszalnej i gospodarczej, a cała konstrukcja była wzniesiona na planie prostokąta o wymiarach ok. 4 metry na 8 metrów. Dr Król pokreślił, że to kolejne odkrycie w tym regionie, które składa się na osadę prehistorycznej cywilizacji. Badania geofizyczne wykazały, że okoliczne domy były wzniesione wokół pustego placu, a od wschodu mieszkańcy chronili się fosą. Miejsce wybudowania osady wskazuje na to, że pełniło funkcję obronną. Znajdowała się ona bardzo wysoko i była trudno dostępna. Archeolodzy dodatkowo odkryli wiele artefaktów, mogących przybliżyć nam życie codzienne zamieszkującego ten teren ludu. Podczas wykopalisk znaleziono malowane naczynia, różnego rodzaju narzędzia z kości i siekiery krzemienne. Dokładny wiek obronnego osiedla nie jest jeszcze znany. Dopiero po zebraniu próbek i przeprowadzeniu serii testów w laboratoriach w Polsce i Szwecji będzie można bliżej określić czas powstania osady. Badania terenowe tej lokalizacji trwają od 1971 roku. Rozpoczęte zostały przez mołdawski zespół z Akademii Nauk, prowadzony przez Valentyna Dergacheva. Dopiero 2016 roku do wykopalisk w Gordineşti dołączyli Polacy z Uniwersytetu Rzeszowskiego.
Celtyckie pamiątki. Wyjątkowe znalezisko w Nadleśnictwie Cierpiszewo
WIDEO

Celtyckie pamiątki. Wyjątkowe znalezisko w Nadleśnictwie Cierpiszewo

Grupa historyczno-eksploracyjna Weles dokonała kolejnego wyjątkowego odkrycia, którym podzieliła się na swoich mediach społecznościowych w dniu 13.07. Na terenach lasów, w okolicach Cierpic znaleziono trzy obiekty, które wskazują, że miejsce było zamieszkiwane przez Celtów. Ta marcowa niedzielna wycieczka eksploracyjna początkowo nie dawała większych odkryć. Zrezygnowana grupa amatorów archeologii, wracając do aut, przypadkiem natrafiła na żelazne obiekty. Ekspertyza wykazała, że pierwszy z nich to krzesiwo – narzędzie, które w połączeniu z kamieniem pozwalało rozpalić ogień. Drugi wykopany przedmiot zidentyfikowano jako ciosło, które służyło do obróbki drewna. Mogło być ono wykorzystywane do tworzenia toporów bojowych. Zaledwie 20-30 metrów dalej został znaleziony grot. Obiekt był w dwóch częściach, o łącznej wielkości ok. 28 cm. Wstępne datowanie znalezisk, sugeruje, że pochodzą one z okresu wpływów kultury celtyckiej. Często lud ten kojarzony jest z obszarami północno-zachodnich kresów Europy: terenami dzisiejszej Irlandii, Szkocji i Walii. Niewiele osób jednak wie, że w V/IV w. p.n.e. Celtowie dotarli również na tereny dzisiejszej Polski. Grupa Weles powiadomiła konserwatora zabytków o znalezisku. Trwają badania nad obiektami. Odkrywcy zastanawiają się, czy nieopodal Nieszawki mógł się znajdować kurhan, czyli kopiec kryjący groby.
Sensacja archeologiczna we Wrzępi. O polskim odkryciu mówi cały świat
WIDEO

Sensacja archeologiczna we Wrzępi. O polskim odkryciu mówi cały świat

To prawdziwa sensacja archeologiczna. We wsi Wrzępia w gm. Szczurowa (woj. małopolskie) znajduje się prawdopodobnie największe w Polsce i jedno z największych w Europie centrów produkcji garncarskiej. Liczy nawet 1,7 tys. lat i pochodzi z okresu wpływów rzymskich. Na tych ziemiach może znajdować się nawet 130 pieców - wynika z badania magnetonometrem ok. 5 ha terenu. W trakcie najnowszych wykopalisk odkryto tu kawałki ceramiki i kamienne narzędzia. Skarby datowane są na III-IV w. To w tym czasie wypalano tu naczynia przy użyciu koła garncarskiego. Obszary obecnych ziem polskich zamieszkiwały wtedy germańskie plemiona - m.in. Wandalowie. Badania prowadzą krakowscy archeolodzy z grupy "Projekt Wrzępia". Jednym z głównych badaczy jest Magdalena Okońska-Bulas. - Teraz czeka nas przygotowanie sprawozdania do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Tarnowie, a potem publikacja wyników - podsumowuje archeolog. Do tej pory ekspertom udało się przebadać dwa piece. - Piec o podobnej formie odkryto w Bessowie, w trakcie badań prowadzonych w 1998 roku. Wygląda na to, że lokalni garncarze mieli swój autorski projekt konstrukcyjny pieców - tłumaczą archeolodzy na stronie "Projektu Wrzępia". Prace wykopaliskowe zakończono pod koniec marca 2021 r. Ceramikę pobrano do oczyszczenia i badań. Stanowisko centrum garncarskie we Wrzępi jest znane archeologom od połowy lat 90., ale dopiero w 2019 r. podjęto decyzję o wznowieniu badań na taj dużą skalę i z wykorzystaniem najnowszych technologii.
Nowe badania grobów ze starożytnego cmentarzyska w Szwecji
WIDEO

Nowe badania grobów ze starożytnego cmentarzyska w Szwecji

Nowe badania grobów ze starożytnego cmentarzyska ujawniły nieznane dotąd fakty. Miejsce pochówku jest znanym przez archeologów miejscem w Szwecji. Mowa o Valsgärde niedaleko Uppsali w środkowej części kraju. Zespół badaczy z Birgittą Berglund i Jørgenem Rosvoldem na czele przebadali ponownie dwa z 15 grobów z Valsgärde. Tym razem jednak naukowcy nie badali niezwykłych artefaktów, ale pióra ptaków. Badacze chcieli się dowiedzieć, skąd pochodziło pierze znalezione przy szczątkach wojowników. Zgodnie z kulturą ważnym elementem związanym ze śmiercią wojowników był wybór piór do poduszki czy pościeli zmarłego. Według tamtejszych wierzeń pióra kurczaków, sów, gołębi, wron czy innych ptaków drapieżnych odgrywały ważną rolę. Pióra gęsi na przykład miały pomóc uwolnić duszę od ciała. Badacze zastanawiali się, czy pierze poduszek i pościeli w badanych grobach pochodziły z handlu, czy też od lokalnego ptactwa. I choć 1400-letnie pióra z pochówku w Valsgärde pochodziły od zaskakująco dużej różnorodności ptaków, to wyniki badań wykluczyły hipotezę o szlaku handlowym, którym ów pierze miało się dostać na obszar obecnej Szwecji. Dokładana analiza wykazała, że upierzenie znalezione w grobach pochodzi z lokalnej fauny obecnej w tamtych czasach. Dodatkowo naukowcy potwierdzili, że dwaj pochowani mężczyźni należeli do najwyższych warstw społeczeństwa. Dawne wierzenia nordyckich ludów oraz sagi islandzkie utwierdzają badaczy w przekonaniu, że dobór pierza w poduszkach nie był przypadkowy. Co więcej, możliwe jest, że groby z Valsgärde zawierały celowo wybrane z ich szczególnym znaczeniem pióra konkretnych ptaków. Ciekawostką jest fakt, że oba ponownie przebadane groby (drewniane łodzie) odkryto w 1933 i 1936 roku. Obaj pochowani wojownicy mieli bogato zdobione hełmy i tarcze, co potwierdza wnioski badaczy o statusie mężczyzn.