arktyka (strona 2 z 2)

WIDEO

Tajemnicze kratery w Rosji. Najnowsze doniesienia są niepokojące

Dążenie Władimira Putina do wydobycia cennego gazu arktycznego stoi za tajemniczymi, wybuchającymi kraterami w tundrze. Tak uważa prof. Wasilij Bogojawleński, który od lat bada to zjawisko. Pierwsze dziury pojawiły się w 2014 roku. Pojawiły się wtedy szalone pomysły, co mogło je stworzyć. Niektóre mówiły o tajnych testach rakietowych Kremla, inne o kosmitach. Po wielu badaniach okazało się, że kratery powstały na skutek podziemnych wybuchów metanu, który uwalnia się wraz z roztapianiem się wiecznej zmarzliny. Co więcej, zdaniem ekspertów, którzy przeanalizowali zdjęcia satelitarne tych terenów, niektóre z kraterów mogą być ponownie miejscem eksplozji. Dlaczego? Powodem są tworzone przy wydobyciu studnie gazowe. Są nieszczelne i prowadzą do niestabilnych, znajdujących się pod zamarzniętą ziemią, "kieszeni" z metanem. Wtedy tworzą się tak zwane pingo. To pagórkowata forma ukształtowania powierzchni ziemi, charakterystyczna dla terenów wiecznej zmarzliny. Pingo pęcznieją na skutek gromadzącego się pod lodem gazu. Wprawdzie jeden ze słynnych takich kraterów, który wybuchł na środku rzeki na Półwyspie Jamalskim, ma pochodzenie naturalne, ale nie można tego powiedzieć na pewno o innych. Prof. Bogojawleński poinformował, że bazując na zdjęciach satelitarnych udało się naliczyć 7000 wybrzuszeń. W niektórych miejscach naruszają konstrukcję gazociągów, zdarza się, że ma to miejsce na terenach zamieszkałych przez ludzi. Naukowiec nie wyklucza więc, że w pewnym momencie może dojść do katastrofy.