Mroczna historia XIX Londynu. 40 proc. pochowanych ciał to dzieci
Szkielet zasztyletowanej kobiety, niedożywionego dziecka oraz mężczyzny, który niegdyś był bokserem. To wszystko znalazło się wśród makabrycznych znalezisk pod parkingiem w londyńskim Covent Garden Market. W tym miejscu pochowano około 100 ciał. Dzięki szczątkom odkryto dowody na to, jak koszmarnie żyło się w XIX-wiecznym Londynie. Znalezione kości noszą ślady licznych deformacji fizycznych i wskazują na skrajne niedożywienie. Jedna z kobiet cierpiała na wrodzoną kiłę, ale mimo to prowadziła intensywne życie zawodowe. Analiza szkieletu ujawniła, że kobieta miała złamany nos oraz czaszkę. Świadczy to o tym, że została zamordowana. Szczątki znalezionego mężczyzny wskazują, że miał 180 cm wzrostu, zdeformowany nos i obrażenia na palcach. Badacze przypuszczają, że był bokserem. Było to niezwykle popularne hobby w XIX w. Mężczyzna cierpiał na kiłę i nie miał przednich zębów, prawdopodobnie z powodu ogromnej torbieli. Analiza wszystkich dotychczas znalezionych w tym miejscu szkieletów ujawniła, że około 40 proc. zmarłych to dzieci poniżej 12 roku życia. Jest to dowód na niezwykle dużą śmiertelność niemowląt w tamtych trudnych czasach. Badacze byli zaskoczeni liczbą ciał, które spoczywały pod parkingiem. Tutejszy cmentarz miał zostać bowiem oczyszczony w latach 60.