cmentarz

Remont torowiska w Pabianicach. Zaskakujące odkrycia wydłużają prace
WIDEO

Remont torowiska w Pabianicach. Zaskakujące odkrycia wydłużają prace

W Pabianicach (woj. łódzkie) trwa duży remont torowiska. Budowlańcy dokonują tu kolejnych ciekawych odkryć. Najnowszym z nich są podziemne sieci telekomunikacyjne, energetyczne i wodno-kanalizacyjne sprzed lat, które zaskakują swoim położeniem i wykonaniem. Okazuje się, że instalacje kładziono zbyt płytko i niezgodnie z mapami geodezyjnymi, co utrudnia ich zlokalizowanie. To pozostałość po budowie z lat 60. i 70. XX w. "Byle jak i byle gdzie - tak w ostatnich dziesięcioleciach budowano w ul. Zamkowej sieci telekomunikacyjne, energetyczne i wodno-kanalizacyjne" – podsumowuje na Facebooku Wydział Infrastruktury Technicznej i Komunikacji przy Urzędzie Miejskim w Pabianicach. Prace nie tylko wstrzymuje zła i stara infrastruktura, ale i liczne artefakty zakopane pod torowiskiem. Do tej pory w ciągu kilku miesięcy w Pabianicach odkryto pozostałości ponad 200-letniego cmentarza. Archeolodzy wykopali ponad 100 trumien. Pod częścią drogi i torów znaleziono fragmenty ceramiki i monet z XVIII i XIX w. Wśród odkryć są także relikty drogi wymoszczonej dranicami z przełomu XIX i XX w., o szerokości ok. 4 m. Budowlańcy natrafili także na jeden niewybuch (bombę lotniczą) z czasów II wojny światowej. Na miejscu regularnie pracują archeolodzy, co opóźnia prace budowlane. Planowany remont linii tramwajowej w Pabianicach ma zakończyć się w połowie 2022 r.
Stosy trumien w Palermo. Włosi czekają z pochówkiem setek zmarłych
WIDEO

Stosy trumien w Palermo. Włosi czekają z pochówkiem setek zmarłych

Około 800 trumien z ciałami czeka na pochówek lub kremację na największym sycylijskim cmentarzu w Palermo we Włoszech. Setki trumien piętrzą się w magazynie lub prowizorycznych namiotach wystawione na działanie słońca, wiatru i wody. To wszystko przez to, że największy miejski cmentarz Santa Maria dei Rotoli jest przepełniony i nie ma już żadnych wolnych miejsc, a lokalne krematorium nie działa. Zrozpaczeni krewni zmarłych twierdzą, że musieli wspinać się po innych trumnach, aby dotrzeć do trumien swoich bliskich. Problem jest też nieprzyjemny zapach, który wiatr roznosi po całej okolicy. Dodatkowo niemalże każdego dnia przynoszone są tu kolejne trumny. - Najbardziej obrzydliwą i haniebną rzeczą jest to, że mimo apeli i skarg, nadal widzę trumny tych wszystkich ludzi w tej haniebnej sytuacji – tłumaczy Mario Raimondi, mieszkaniec Palermo, który stracił ojca. - Na dodatek jest kilka trumien, blisko trumny mojego ojca, które wydzielają nieprzyjemny zapach i otwierają się – dodaje. Kremacja jest w tym miejscu niemożliwa – stare krematorium nie działa od ponad roku. Plany otwarcia nowego porzucono po tym, jak projektanci nie uwzględnili w planach kanalizacji. Radny miejski Igor Gelarda twierdzi, że rozwiązaniem problemu może być budowa nowego cmentarza. Na to obecnie władze Palermo nie mają pieniędzy. - Cmentarz został zbudowany 200 lat temu i powoli się rozrastał, ale w ciągu ostatnich 30-40 lat zatrzymał się i przestał powiększać – wyjaśnia Igor Gelarda, radny miasta Palermo. - Przez ostatnie 40 lat nie zrobiono żadnego planu i teraz sytuacja wygląda tak: mamy 800 niepogrzebanych trumien, które są hańbą na cały świat – dodaje.
Nieudolna renowacja pomnika polskiego bohatera. Historyczny grób bezpowrotnie zniszczony
WIDEO

Nieudolna renowacja pomnika polskiego bohatera. Historyczny grób bezpowrotnie zniszczony

Na profilu w mediach społecznościowych Społecznego Opiekuna Zabytków Powiatu Kraśnickiego opublikowano wpis dotyczący jednego z zabytkowych nagrobków polskiego bohatera 20-lecia między wojennego, który został bezpowrotnie zniszczony. Chodzi o grób por. Stanisława Brzezińskiego, który był w 1928 r. dowódcą plutonu w 24. Pułku Ułanów. Pomnik miał bezcenną wartość historyczną, lecz w wyniku nieudolnej renowacji utracił całą wartość artystyczną oraz unikalne cechy. Płyta z piaskowca została m.in. pomalowana farbą zwykłymi farbami w podstawowych kolorach, czego nie wolno robić. Płyty z tego typu materiału tylko się czyści. Dodatkowo oryginalne epitafium na płycie zostało przykryte nową tablicą granitową, która została przyklejona, w ten sposób oryginalna została już zniszczona. Mało tego, na nowej tablicy epitafium zostało naniesione z błędami. Porucznik Brzeziński zmarł w wieku 31, a nie 37 lat, a także jego dzień zgonu to 6 września 1929 r., a nie 8 września 1939 roku. Umieszczenie na płasko płyty sprawiło także, że spadający deszcz zbiera się na niej i uniemożliwia odczytanie napisów. Niestety nagrobka nie da się już odzyskać w jego historycznym kształcie, lecz w jego pobliżu znajdują się inne, również unikalne i historyczne nagrobki, które mogą być poddane podobnym próbom ''renowacji''. Społeczny Opiekun Zabytków Powiatu Kraśnickiego w porozumieniu z zarządcą cmentarza parafialnego w Kraśniku mają podjąć działania, aby ochronić inne pomniki polskich bohaterów.
Najstarszy konflikt rasowy. Nowe badania prehistorycznych kości z Sudanu zakasują
WIDEO

Najstarszy konflikt rasowy. Nowe badania prehistorycznych kości z Sudanu zakasują

Prehistoryczna wojna w Sudanie miała być najstarszą zidentyfikowaną wojną rasową. Po latach prawda wyszła na jaw. W rzeczywistości była to cała seria konfliktów - tak wynika z ponownej analizy szkieletów sprzed 13 tys. lat. Wyleczone ślady po kontuzjach i ranach na szczątkach z prehistorycznego cmentarza Jebel Sahaba w Sudanie wskazują, że ówcześni mieszkańcy przeżyli kilka brutalnych ataków, a nie walczyli w jednym pojedynku, jak uważano dotąd. Niezwykły cmentarz w Dolinie Nilu, znajdujący się w pobliżu północnej granicy Sudanu z Egiptem, odkryto w 1965 r. Znaleziono na nim szczątki co najmniej 61 osób datowane na ok. 11 tys. r. p.n.e. Połowa ze zbadanych osób zmarła w wyniku zadanych ran. Eksperci uważali, że to miejsce najstarszego konfliktu rasowego. Szkielety, obecnie przechowywane w British Muzeum w Londynie, ponownie przeanalizowali naukowcy z francuskiego Narodowego Centrum Badań Naukowych i Uniwersytetu w Tuluzie. 41 osób (67 proc. pochowanych w Jebel Sahaba) miało przynajmniej jeden rodzaj zagojonego urazu. To sugeruje powtarzające się potyczki lub najazdy między różnymi grupami. Połowa obrażeń to rany kłute włóczniami i strzałami. Przedmiotem konfliktów mogła być konkurencja o żywność w trakcie trwającej wówczas katastrofy ekologicznej epoki lodowcowej. Szczegółowe wyniki badań naukowcy opisali w czasopiśmie "Scientific Reports".