donald tusk (strona 4 z 43)

"No, cóż...". Polityk PiS zdegustowany słowami Tuska. Użył dosadnego porównania
1
4:39

"No, cóż...". Polityk PiS zdegustowany słowami Tuska. Użył dosadnego porównania

- Ile stąd jest Nowogrodzka? 200 metrów? Jak się wyjdzie na zewnątrz, to właściwie czuć taki odór upadającej i zepsutej władzy - mówił szef Donald Tusk podczas Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej w Warszawie. Co na to wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin z PiS? - No, cóż... Strząśnijmy szarańczę z polskiego drzewa. Odór władzy... Najgorsze skojarzenia sprzed 70-80 lat można mieć jeśli chodzi o używanie takiego języka - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Dehumanizowanie przeciwników politycznych, używanie takiego języka, to rzecz, która się najgorzej kojarzy. Donald Tusk ten język wprowadził i go systematycznie używa (...). To człowiek, który co chwila wprowadza takie toksyny do polskiej polityki - stwierdził Sellin. Wiceminister odniósł się też do zapowiedzi powstania nowego systemu, który miałby kontrolować to, czy wybory będą przeprowadzone uczciwie. W jego ocenie "to zabezpieczenie na wypadek tego, co być może Donald Tusk przeczuwa, czyli kolejnej wyborczej przegranej". - Trzeba szukać jakiegoś wytłumaczenia, uzasadnienia dla tego, że znowu przegraliśmy, więc wzmaga się taką atmosferę, że rzekomo w Polsce wybory są przeprowadzone nieuczciwie i mogą nie odzwierciedlać rzeczywistego wyniku - stwierdził polityk PiS. Sellin odniósł się również do zapewnień ze strony Tuska, że zabiega w Brukseli o to, żeby pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy trafiły do Polski. - Nie powinno być tak, że polityk - istotny, znany, ważny, jakim jest Donald Tusk, ale który żadnej funkcji państwowej dzisiaj nie pełni - jeździ na spotkania z przywódcami państw albo instytucji europejskich bez konsultacji z MSZ i przeprowadza na ten temat rozmowy. Myślę, że plan jest dosyć czytelny i jasny. Donald Tusk pracuje nad tym, by Polska nie dostała tych pieniędzy, a chce pokazać, że te pieniądze załatwił - stwierdził wiceminister w programie WP.
Natalia Durman Natalia Durman
Będzie zastępcą Tuska. "Jestem gotowa"
15
4:00

Będzie zastępcą Tuska. "Jestem gotowa"

W sobotę Rada Krajowa Platformy Obywatelskiej wybierze nowych wiceprzewodniczących partii. Zgodnie ze zmienionym we wrześniu statutem Donald Tusk będzie miał 10 zastępców: pięć kobiet i pięciu mężczyzn. Do Borysa Budki, Rafała Trzaskowskiego oraz Tomasza Siemoniaka - obecnych wiceprzewodniczących PO - ma dołączyć m.in. wicemarszałkini Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. - Mam nadzieję, że takiego wyboru dokonają moje koleżanki i koledzy. Ale to są wybory i wszystko jest możliwe. Ja jestem gotowa, chcę startować, bo pracy jest bardzo dużo - mówiła Kidawa-Błońska w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Pandemia bardzo ograniczyła możliwość normalnego działania partii, musimy w dwójnasób nadganiać te zaległości. Ostatnie dwa lata dla tego, co jest najważniejsze w polityce, czyli dla rozmów z ludźmi, to był zły czas. Internet, nawet najbardziej sprawny i najbardziej szybki, bezpośrednich kontaktów nie zastąpi - tłumaczyła posłanka. Prowadzący program Patryk Michalski zwrócił uwagę, że z listy przyszłych zastępców Tuska szczególnie jedno z nazwisk wzbudza zaskoczenie - Doroty Niedzieli, byłej wiceminister środowiska. - Pani poseł cały czas jest na pierwszej linii frontu w Platformie. Jest bardzo dobrą posłanką, bardzo merytoryczną. Jest naszą liderką w Sejmie wszystkich tematów dotyczących rolnictwa. Jest bardzo dobrą organizatorką, bardzo dobrze działa w terenie. Może dla osób z zewnątrz jest to zaskoczenie, ale dla nas w PO - nie - stwierdziła Kidawa-Błońska.
Natalia Durman Natalia Durman
"Wie, jaka jest prawda". Wiceminister odpowiada Tuskowi
148
2:55

"Wie, jaka jest prawda". Wiceminister odpowiada Tuskowi

- Od początku kryzysu na wschodniej granicy mówiliśmy o potrzebie umiędzynarodowienia. Polska nie powinna być samotna w sytuacji, w której się znalazła. Zajęło to dużo czasu, niestety za dużo czasu, by rząd zajął się aktywnym działaniem na arenie międzynarodowej. Trzeba robić wszystko, by utrzymywać jak najlepsze relacje, ale to w jakimś sensie musztarda po obiedzie. O dwa miesiące za późno - powiedział szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk. Co na to wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński? - Kompletnie nie mogę się z tym zgodzić. Tusk doskonale wie, że to jest wyłącznie jego teza publicystyczna. Podejrzewam, że wie, jaka jest prawda. Każdy, kto śledził aktywność polskiej dyplomacji od lata tego roku, kiedy była niezwykle duża aktywność i premiera, i prezydenta, i MSZ, zarówno z państwami unijnymi, jak i z państwami w regionie Bliskiego Wschodu, doskonale wie, że ta aktywność miała miejsce (...). To była praca dyplomatyczna, która wymagała długich tygodni, bo tak to w dyplomacji jest - komentował w programie "Newsroom" WP. - To, że dziś premier wyruszył w kolejną, jeszcze bardziej intensywną podróż, związane jest także z innym niebezpieczeństwem, które mamy na Wschodzie - z narastającym zagrożeniem działań rosyjskich wobec Ukrainy. Z tego też powinniśmy wszyscy zdawać sobie sprawę - dodał wiceminister.
Natalia Durman Natalia Durman
Mocny wpis Tuska. Gawkowski dolał oliwy do ognia
3
5:21

Mocny wpis Tuska. Gawkowski dolał oliwy do ognia

Komisja Helsińska przy Kongresie USA zorganizowała specjalne wysłuchanie w sprawie "erozji demokracji" na Węgrzech i w Polsce. - Stan demokracji w Polsce i na Węgrzech pogarsza się, USA powinny rozważyć zmianę dyslokacji swoich wojsk i nałożenie sankcji gospodarczych w odpowiedzi na tę sytuację - przekonywała prezes think tanku Niemiecki Fundusz Marshalla, była zastępczyni sekretarza stanu w administracji George'a W. Busha, Heather Conley. - Widziałem tę debatę i jest mi smutno. Pierwszy raz od stanu wojennego w amerykańskim Kongresie mówi się o sankcjach dla Polski. Jarosław Kaczyński i spółka doprowadzili do sytuacji, w której nasz największy przyjaciel za oceanem dyskutuje o tym, żeby nałożyć na nas sankcje. To pokazuje, jak bardzo zbłądziła polityka Kaczyńskiego, jak bardzo Kaczyński jest zdeterminowany, by szkodzić Polsce zewnętrznie - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. Odniósł się również do mocnego wpisu Donalda Tuska w tej sprawie. "Kongres USA dyskutuje o możliwych sankcjach na Polskę i wycofaniu wojsk amerykańskich z naszego kraju. Tego samego dnia PiS ustami posła Kowalskiego wskazuje 2027 rok jako datę referendum w sprawie wyjścia Polski z Unii. Tak wygląda zdrada stanu" - stwierdził szef Platformy Obywatelskiej. - Jest coś na rzeczy. Prezes Kaczyński i jego zaplecze próbowało nam wmówić, że nie myślą o wychodzeniu z UE, a okazuje się, że są posłowie klubu PiS, którzy mówią o datach wychodzenia z UE. Jeśli to wszystko zbierzemy w jeden worek, worek czynów i przestępstw (…), to każdy z nich mógłby być uznawany jako zdrada stanu, a wszystkie razem tym bardziej są mocnym oskarżeniem, że Trybunał Stanu dla osób, które dziś rządzą Polską, jest nieunikniony - stwierdził Gawkowski.
Natalia Durman Natalia Durman
Sondaż WP. Opozycja nie wie, jak wygrać wybory? Ekspert o roli Tuska
2:52

Sondaż WP. Opozycja nie wie, jak wygrać wybory? Ekspert o roli Tuska

Z sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski wynika, że gdyby wybory parlamentarne odbyły się dzisiaj, wygrałoby je Prawo i Sprawiedliwość, uzyskując 37,1 proc. Drugie miejsce zajęłaby Koalicja Obywatelska - 23,3 proc. Na trzecim miejscu znalazłaby się Polska 2050 Szymona Hołowni z wynikiem 12 proc. - Źródłem zmian jest przede wszystkim nie sytuacja na granicy, nie konflikt z Unią Europejską, a spadek deklarowanej frekwencji. Mniej osób zadeklarowało chęć głosowania - wyjaśnił w programie "Newsroom" WP Marcin Duma, szef IBRiS. Eksperta zapytaliśmy, dlaczego opozycja nie próbuje wykorzystać wzrostu cen do pozyskania nowych wyborców. - Trzeba pamiętać o tym, że każda taka obietnica musi być wiarygodna. Opozycja posiada wiarygodność w trochę innym obszarze - powiedział Duma, podkreślając, że "PO jest dzisiaj liderem opozycji i kojarzy się z tym, co było przed PiS". - Polacy, kiedy myślą o PO, mówią: 'O nie, to wtedy, gdy było gorzej'. Ten mechanizm powoduje, że wiarygodność po stronie opozycyjnej w zakresie polityki transakcyjnej jest po prostu mniejsza - tłumaczył. Szef IBRiS wspomniał też o Polsce 2050 Szymona Hołowni. - Tusk jest na tyle silną figurą w wyobraźni wyborcy opozycyjnego, że Hołownia nawet z wiarygodnością i przemyślanym programem nie ma specjalnych szans. (…) Dlatego Tusk jest liderem opozycji - mówił Marcin Duma.
Radosław Opas Radosław Opas
Kłótnia Tuska z dziennikarzem TVP. Ekspert komentuje wprost
2
2:44

Kłótnia Tuska z dziennikarzem TVP. Ekspert komentuje wprost

W środę w Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się debata o praworządności w Polsce. Udział w niej wziął m.in. Mateusz Morawiecki. Wystąpienie premiera na późniejszej konferencji prasowej komentował lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk. - Dzisiaj byliśmy świadkami zderzenia pisowskiego rządu ze ścianą - mówił. Kto lepiej rozgrywa ten temat: Morawiecki czy Tusk? - pytany był w programie "Newsroom" WP prof. Antoni Dudek (UKSW). - Czas pokaże. Jeśli Polska nie dostanie tej zaliczki (z Krajowego Planu Odbudowy - przyp. red.) do końca tego roku, Tusk będzie miał argument: ostrzegałem, widzicie, pierwszy krok w kierunku polexitu finansowego właśnie się dokonał, straciliśmy 5 mld euro. Natomiast jeśli jednak ta zaliczka wpłynie do Polski, cała narracja Tuska runie i będzie w dużym stopniu spalony - komentował. - W tej chwili są to PR-owe rozgrywki. Istotna jest ostateczna decyzja Komisji Europejskiej w tej sprawie. To ona określi, kto w tym meczu odniesie zwycięstwo - podkreślił. Prof. Dudek odniósł się również do spięcia, do jakiego podczas konferencji Tuska doszło z wysłannikiem TVP Info Miłoszem Kłeczkiem. - Jeśli się ogląda "Wiadomości" TVP, to się nie dziwię nerwowości Tuska. On tam jest stałym negatywnym bohaterem. Metody, jakimi się go zwalcza, są - z punktu widzenia nawet już nie merytorycznego, ale warsztatowego - skandaliczne - stwierdził. - Na jego miejscu robiłbym podobnie - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Co z debatą Kaczyński-Tusk? Posłanka nie ma wątpliwości
7
2:29

Co z debatą Kaczyński-Tusk? Posłanka nie ma wątpliwości

Jarosław Kaczyński zapowiedział gotowość do debaty z Donaldem Tuskiem. Postawił warunek: przeprosiny. Lider PO odpowiedział na Twitterze prezesowi PiS. Czeka na miejsce i termin. - Oczywiście, że panowie powinni się spotkać. W cywilizowanym świecie jest tak, że lider największej partii opozycyjnej debatuje z liderem partii rządzącej. Zderzają się wizje Polski, zderzają się rozwiązania - na drożyznę, na transformację energetyczną, na kryzys na wschodniej granicy. Polacy mają prawo wiedzieć, jak wyglądałaby Polska zarządzana przez PO, koalicję na czele z Donaldem Tuskiem, bo jak wygląda zarządzana przez Kaczyńskiego to widzą - komentowała posłanka Koalicji Obywatelskiej Izabela Leszczyna w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Odniosła się również do niedawnego, ostrego wystąpienia Mateusza Morawieckiego skierowanego do Donalda Tuska i sugestii, że może to premier powinien wziąć udział w debacie z szefem PO. - To wystąpienie było histeryczne i kłamliwe. Myślę, że Mateusz Morawiecki ma ogromny kompleks Donalda Tuska, bo był tylko jednym z wielu w jego radzie gospodarczej. To, że dziś atakuje premiera, jest oznaką jego małości i zakompleksienia - stwierdziła. - To, że Kaczyński nie chce debaty z Tuskiem to też kwestia jego kompleksów. Tusk powiedział: przepraszam, ale to Kaczyński powinien przeprosić. Ale nie Tuska. Powinien przeprosić naród polski za to, co robi nam od 10 lat. Ten rów, który wykopał między nami, za kłamstwa smoleńskie, za kłamstwa o Polsce w ruinie - powiedziała Leszczyna. - Kaczyński boi się tego zderzenia. Do debaty nie dojdzie, bo by ją przegrał - podsumowała.
Natalia Durman Natalia Durman
Polityk prawicy ironizuje z opozycji. "Czary-mary, hokus-pokus"
1:29

Polityk prawicy ironizuje z opozycji. "Czary-mary, hokus-pokus"

W świetle ostatnich zawirowań wokół orzeczenia polskiego Trybunału Konstytucyjnego ws. nadrzędności polskiego prawa nad unijnym, wśród polskiej i światowej opinii publicznej coraz więcej zaczęto mówić o potencjalnym polexicie. Czy taki scenariusz jest rzeczywiście możliwy? Jak twierdzi poseł Solidarnej Polski Jacek Ozdoba, nie widzi on przyszłości Polski poza wspólnotą europejską. - Uważam, że ten wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest tak naprawdę pójściem w drugą stronę, przeciw polexitowi dlatego, że jeżeli byłoby tak, że polska konstytucja pozwala na realizowanie polityki, która nie znajduje podstawy prawnej w polityce traktatowej, to mielibyśmy sytuację, że Bruksela jutro zdecydowałaby o czymś, czego Polacy skrajnie nie chcą. I wtedy nie mają instrumentów do tego, żeby się bronić, bo nie ma tak naprawdę żadnych reguł i nie ma ram prawnych, jest anarchizacja prawa – stwierdził polityk Solidarnej Polski. Ozdoba odniósł się także do sprzecznej, podawanej przez różne źródła liczby uczestników niedzielnej manifestacji w obronie obecności Polski w Unii Europejskiej zwołanej przez Donalda Tuska. - To, że jest taka propaganda, to, że ludzi się po prostu oszukuje brutalnie, że jest jakiś polexit, że o tym się w ogóle mówi, no to już jest zabieg dość sprytny. Nie będę czarował, że takie „czary-mary, hokus-pokus” (…) – zironizował gość programu "Newsroom" WP Jacek Ozdoba.