Ziemia to "galaktyczne zoo". Światowi eksperci o ludzkości o obcych
Czy obserwują nas obcy? Wbrew pozorom to pytanie zadają sobie również poważni naukowcy. Astrofizycy, biolodzy i inni badacze zebrali się na warsztatach METI International w Paryżu, gdzie dyskutowali o pozaziemskiej inteligencji. Do tej pory odkryto już ponad 4000 tysiące planet poza Układem Słonecznym. Szacuje się, że może być ich nawet 50 miliardów. Na którejś powinno przecież istnieć inteligentne życie. Dlaczego więc do tej pory nie odebraliśmy na Ziemi żadnej wiadomości od obcych? Pytanie to po raz pierwszy zadał sobie w w 1950 r. włoski fizyk Enrico Fermi. Jedną z możliwych odpowiedzi jest hipoteza "galaktycznego zoo". Zakłada ona, że obcy o nas wiedzą i obserwują nas ciągle, nie nawiązując z nami kontaktu. Naukowcy w Paryżu uważają, że być może obcy nałożyli na nas "galaktyczną kwarantannę", aby chronić nas przed szokiem, jaki zapewne wywołałaby świadomość ich istnienia. Jak zatem skłonić ich, żeby się ujawnili, jeśli istnieją? Naukowcy z paryskich warsztatów sugerują bezpośrednie podejście. Ich zdaniem powinniśmy wysyłać w kosmos sygnał radiowy, będący intencjonalnym komunikatem, np. ciąg liczb pierwszych. Taka wiadomość mogłaby sprowokować obcych, aby się ujawnili.