Zielone światło od USA dla Nord Stream 2. Ekspert: ''Polska ma prawo czuć się zaniepokojona''
Jak donosi agencja Associated Press, Stany Zjednoczone zawarły wstępne porozumienie z Niemcami w kwestii zielonego światła na dokończenie budowy gazociągu Nord Stream 2. W zamian za poparcie USA dla tego planu Niemcy miałyby pójść na pewne ''ustępstwa'' wobec Ukrainy i Polski. Dziś wieczorem ma dojść do spotkania przedstawicieli dyplomacji USA i Polski, aby omówić ustalenia amerykańsko-niemieckie. O jakich ustępstwach może być mowa, opowiadał w programie "Newsroom" WP były ambasador Polski w Stanach Ryszard Schnepf. - Ja bym nie mówił o jakichś ustępstwach, ale raczej o gwarancjach, że nawet dokończenie tego kontrowersyjnego bardzo projektu nie przyniesie nowych zagrożeń. (...) O to głównie chodzi, aby surowce energetyczne ponownie nie stanęły się orężem w walce politycznej Federacji Rosyjskiej z innymi krajami - powiedział gość programu "Newsroom". Były ambasador stwierdził w dalszej wypowiedzi, że spodziewa się przyznania Ukrainie rekompensaty lub gwarancji finansowej od strony niemieckiej. Miałoby to wynikać z tego, że to właśnie Ukraina straciłaby najwięcej w przypadku oddania do użytku gazociągu Nord Stream 2. Ryszard Schnepf podkreślił, że Polska ma prawo czuć się zaniepokojona ustaleniami Waszyngtonu i Berlina, ale dodał również, że sprawa dotyczy interesów wielu krajów. - Pamiętajmy o tym, że świat składa się z wielu interesów i tutaj interes Niemiec, ale i też interes globalny Stanów Zjednoczonych, które prowadzą pewną politykę szerszą niż nasza optyka (...), wymagają pewnych uzgodnień i kompromisów - stwierdził na koniec.