Groźny wypadek w Gliwicach. Kierowca twierdzi, że nie widział pieszej
Zaraz po tym, jak radiowóz przepuścił pieszego na przejściu, 38-letnią kobietę potrącił inny samochód. Mimo że upadek wygląda dość groźnie, to pieszej nic poważnego się nie stało. Jak to się stało, że 60-letni kierowca czerwonego auta nie zauważył kobiety? Twierdzi, że znalazła się w tzw. martwym polu, miejscu, w którym przedni słupek w aucie zasłania widok. Funkcjonariusz, który przyjechał na miejsce zdecydował o zatrzymaniu kierowcy prawa jazdy. Sprawa trafi do sądu. Jednocześnie policja apeluje aby zarówno kierowcy, jak i piesi, zachowywali szczególną ostrożność w okolicy przejścia.