hotele (strona 3 z 4)

Twórcy marki dr Irena Eris o szczepionce: wybawienie, ale proces będzie trwał długo
WIDEO

Twórcy marki dr Irena Eris o szczepionce: wybawienie, ale proces będzie trwał długo

- Szczepionka to jest nasze wybawienie. Nie wiem tylko, jak będzie wyglądał proces szczepienia. To wszystko nie jest takie proste. Myślę, że to będzie bardzo długo trwało, wcześniej możemy osiągnąć odporność stadną. To jest coś, czemu wszyscy powinni się poddać - mówiła o szczepionce przeciwko koronawirusowi w programie "Money. To się liczy" dr Irena Eris, współtwórczyni znanej marki kosmetycznej. Dodaje, że sama zaszczepi się w pierwszym możliwym terminie i będzie zachęcać do tego swoich pracowników. - Mamy centrum naukowo-badawcze, tam mamy zamrażarkę do 80 stopni, więc jesteśmy gotowi trzymać tam szczepionkę - wyjaśniał Henryk Orfinger, współtwórca Grupy dr Irena Eris. Właściciele kosmetycznego imperium, w skład którego wchodzi również sieć hoteli, odnieśli się także do sytuacji branży hotelarskiej. - Kluczowe jest wsparcie finansowe. Ja rozumiem decyzje rządu o zamykaniu pewnych obszarów naszej działalności. Jeżeli to się dzieje w sposób przyjazny, z wyprzedzeniem jesteśmy informowani, bierzemy udział w pewnych uzgodnieniach dotyczących trybu, w jakim ma się to odbywać, to jesteśmy w stanie to zrozumieć - wyjaśniał Henryk Orfinger. Przedsiębiorcy skomentowali też próby obchodzenia obostrzeń w branży hotelarskiej. - To jest walka o życie, bo firmy tracą płynność i bądą za chwilę plajtować. Będzie za późno, bo one się nie odrodzą. To nie jest jęczenie, tylko prawda - przekonywała dr Irena Eris.
Zapłacili 100 mln zł podatków. Z rządowej pomocy dostali niewiele
WIDEO

Zapłacili 100 mln zł podatków. Z rządowej pomocy dostali niewiele

Branża hotelarska sprzeciwia się działaniom rządu. Liczy na większe wsparcie lub umożliwienie prowadzenia działalności. - Jako duży przedsiębiorca, który inwestował dziesiątki, a nawet setki milionów złotych w hotelarstwo, jestem rozczarowany. Dostaliśmy mniej niż złotówkę wsparcia na jednego pracownika, to znikome kwoty. A niektórzy mali hotelarze dostawali miliony, a te miliony mają być im umorzone, więc paradoksalnie nie są w tak złej sytuacji. Uważam, że jest to naruszenie zasady konkurencji i powinno to zupełnie inaczej wyglądać - powiedział w programie "Money. To się liczy" Jan Wróblewski współzałożyciel holdingu Zdrojowa Invest & Hotels. - Jak inwestowaliśmy miliony, to byliśmy partnerem, teraz jesteśmy petentem. W jednym przypadku dostaliśmy odroczenie płatności, ale później naliczono nam karne odsetki. Zupełny absurd - podkreślił. Pytany o podatki, jakie jego holding zostawił w Polsce, przyznał, że jest to kwota przekraczająca 100 mln zł. - W ciągu ostatnich lat zapłaciliśmy grubo ponad 100 mln zł podatków. Z tarczy antykryzysowej i tarczy finansowej dostaliśmy łącznie kilkaset tysięcy złotych. W rozmowach z rządem przedstawiamy ten problem, ale paradoks jest taki, że średniej wielkości hotel dostaje 3,5 mln zł, których nie będzie musiał oddawać. To jest absurdalne, bo to duże podmioty najczęściej prowadzą inwestycje. Jeśli państwo nie chce, żeby duże firmy prowadziły inwestycje, no to taka będzie tego konsekwencja. My na pewno wstrzymamy nasze inwestycje. Mamy dwa obiekty, których realizację kończymy, musimy to zrealizować, bo mamy umowy. Pozostałe, nowe inwestycje, które mieliśmy w planach, nie zostaną zrealizowane - powiedział Wróblewski w rozmowie z money.pl.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Sylwester 2020. Takiej zabawy jak zawsze tu nie będzie. "Zapamiętamy to do końca życia"
WIDEO

Sylwester 2020. Takiej zabawy jak zawsze tu nie będzie. "Zapamiętamy to do końca życia"

Zakopane od dawna jest nazywane zimową stolicą Polski. Nic więc dziwnego, że co roku tłumy turystów właśnie na Podhalu spędzają sylwestra. O gorącej zabawie pełnej ludzi i muzyki w tym roku możemy zapomnieć. Miasto wraz z TVP nie planuje na razie żadnej większej sylwestrowej imprezy. To oznacza, że w Zakopanem prawdopodobnie nie usłyszymy Zenka Martyniuka czy Maryli Rodowicz. Na domiar złego hotele i pensjonaty mają być w tym okresie – zgodnie z wytycznymi rządu – zamknięte. Przedsiębiorcy są załamani, bo – jak podkreślają – zawsze to był najbardziej gorący okres w roku. – Chyba takiego sylwestra to najstarsi górale nie widzieli i chyba będą długo go wspominać, jeżeli ziszczą się prognozy – mówi Elżbieta Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. Hotelarze już załamują ręce, bo codziennie telefony się urywają. Turyści odwołują rezerwacje. – To będzie nie do odrobienia, to będzie dramat. Wiele firm upadnie, wiele osób zostanie zwolnionych – zauważa Jakub Gąsienica, właściciel apartamentów na wynajem w Zakopanem. Branża wierzy jeszcze, że decyzja rządu zostanie zmieniona. – To jest absolutna katastrofa dla ludzi i przedsiębiorstw – twierdzi Tymoteusz Mróz z organizacji turystycznej "Made in Zakopane". – My tak naprawdę nie wiemy, jak ten sylwester będzie wyglądał. Nie będzie bali, nie będzie hucznych imprez – one na pewno nie będą mogły się odbyć. To będzie na pewno sylwester kameralny – dodaje. Więcej w materiale wideo.
Klaudiusz Michalec Klaudiusz Michalec