koronawirus (strona 79 z 160)

Koronawirus. Kolejny rekord zakażeń. Prof. Andrzej Horban, doradca premiera: "To jest świetny wynik"
4:26
WIDEO

Koronawirus. Kolejny rekord zakażeń. Prof. Andrzej Horban, doradca premiera: "To jest świetny wynik"

Koronawirus w Polsce. W środę Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że w ciągu ostatniej doby zdiagnozowano 10 040 zakażeń. Tym samym Polska odnotowała kolejny dobowy rekord zachorowań. Co o kolejnej przekroczonej granicy sądzi krajowy konsultant ds. chorób zakaźnych prof. Andrzej Horban? - To jest świetny wynik. Czy 9, czy 10 tys., to jest żadna różnica. Obawialiśmy się bardzo, że będzie 12-15 tys. - stwierdził ekspert w programie "Newsroom WP". Podkreślił przy tym, że "2 tygodnie temu zostały wprowadzone pewne regulacje, mające na celu zahamowanie rozprzestrzeniania się wirusa". - Jeżeli patrzymy, że ta krzywa już nie startuje jak rakieta, tylko stabilizuje się na pewnym poziomie, to jest naprawdę bardzo dobra wiadomość. Bardzo bym chciał, żeby ta wiadomość była powtórzona jutro i w piątek - tłumaczył prof. Horban. Czy możemy więc mówić o pierwszym symptomie wypłaszczenia? - Tak można powiedzieć: tak, to jest pierwszy symptom. Jesteśmy na dobrej drodze, mam nadzieję - dodał doradca premiera. Jak zaznaczył, "jeżeli ustabilizowało się na tym poziomie, to można jeszcze 1-3 dni poczekać i zobaczyć, co będzie się dalej działo". Podkreślił jednak, że aktualnie liczby nowych zakażeń "są bardzo wysokie". - Transmisja wirusa w społeczeństwie w tej chwili jest potężna. Ten wirus zaraża łatwo, dużo łatwiej niż na wiosnę - stwierdził.
Radosław Opas Radosław Opas
Przełożone posiedzenie Sejmu. Bartosz Arłukowicz: gdyby przyszli i zagłosowali, to by teraz nie płakali po kątach
5:13
WIDEO

Przełożone posiedzenie Sejmu. Bartosz Arłukowicz: gdyby przyszli i zagłosowali, to by teraz nie płakali po kątach

- Są tam zapisy niejasne, nieczytelne, a w czasie wojny, a jesteśmy na wojnie z wirusem, zasady muszą być jasne, czytelne i precyzyjne - tak w programie "Newsroom" w WP były minister zdrowia, poseł Koalicji Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz tłumaczył wniosek o przesunięcie prac nad tzw. ustawą "o dobrym Samarytaninie". - Ustawa wpływa do Sejmu o godz. 18, a we wszystkich mediach lekarze, pielęgniarki, ratownicy, diagności mówią, że nikt z nimi tego nie konsultował, że nikt nie ustalał zasad, na jakich lekarze będą przesuwani do walki z COVID-19. Nie mówimy "nie", tylko trzeba jasno opisać zasady, co z tymi lekarzami będzie, kto zastąpi tych lekarzy w szpitalach, z których ich zabrano? Czy te szpitale, z których ich zabrano i odsunięto od leczenia innych chorych, dostaną rekompensatę finansową? Co z lekarzami powyżej 60. roku życia, co z lekarką, która jest matką małego dziecka? Tego wszystkiego tam nie ma. Tam jest zapis, że minister zdrowia może sprowadzić lekarzy z zagranicy. Na jakich zasadach, skąd ma ich sprowadzić? Cały świat walczy z pandemią. My złożyliśmy ten wniosek, by poprawić błędy, których jest pełno w tej ustawie. Ale prawda jest taka, że posłowie PiS-u po prostu nie zagłosowali za tą ustawą. Gdyby przyszli i zagłosowali, to by teraz nie płakali po kątach - dodał Bartosz Arłukowicz.
Violetta Baran Violetta Baran