Ksiądz został zapytany o kolęde przez internet. Odpowiedział stanowczo
Kolejny rok pandemii znowu kładzie się cieniem na tradycji kolędy duszpasterskiej polskiego Kościoła katolickiego. W programie Newsroom WP ks. prof. Andrzej Kobyliński z UKSW został zapytany o to, czy to poważny problem dla największej polskiej wspólnoty religijnej. - To jest zjawisko bez większego znaczenia. Kolęda w sensie doktrynalnym, intelektualnym nie ma większego znaczenia. To jest taki polski zwyczaj, nie ma kolędy w większości krajów zachodnich. Kiedy chodzi o spadek odwiedzin w domach (wiadomo, że mamy problem pandemii) jest problem w miastach, natomiast jeśli chodzi o mniejsze miasta i wioski, mam dane z tego roku. Są trzy rodzaje kolędy w tym roku, to znaczy, część księży chodzi po domach, część zaprasza wiernych na msze wieczorne, a część idzie na zaproszenie konkretnych rodzin. A jeśli chodzi o statystki, to one są takie jak były w 2021 - powiedział ks. prof. Kobyliński. Duszpasterz został również zapytany o to, jak Kościół powinien docierać do ludzi młodych.- Owszem trzeba szukać różnych form docierania do ludzi młodych. Nie traktujmy jednak ludzi młodych, jak ludzi, którzy nie mają rozumu. Ludzie młodzi są krytyczni, mają swoje przekonania i będą słuchać tych, których uznają za wiarygodnych. Uważam, że wiarygodność kościoła, kardynałów, arcybiskupów, biskupów, księży i zakonników jest kwestią podstawową. To znaczy, jeśli w Polsce Kościół nie uzyska utraconej wiarygodności, to na nic się zdadzą inne próby - podsumował ks. prof. Kobyliński.