Detonacja w Kazachstanie. Akcja pozostawia wiele do życzenia
Wysadzanie lodu na rzece Irtysz w Kazachstanie przerodziło się w mrożącą krew w żyłach scenę. Do zdarzenia doszło w pobliżu miasta Semej. Lód zatrzymał ważny ruch żeglugowy, więc postanowiono go rozkruszyć blisko 600 kilogramami dynamitu. Co więcej, mieszkańcy nie zostali należycie uprzedzeni o detonacji. Niektórzy wręcz podeszli do okien, by zobaczyć dlaczego w ich okolicy lata helikopter. Efekt był taki, że w mieszkaniach w kilku bloków wybuchły szyby w oknach. Dwie osoby trafiły do szpitala. Dziecko, które doznało poważnych skaleczeń i dorosły, który przeszedł zawał serca. Detonacją zajęła się prywatna firma, która utrzymuje, że do swojej akcji wykorzystała odpowiednią liczbę środków wybuchowych. Lokalne władze poinformowały, że pokryją wydatki związane z naprawami.