ministerstwo zdrowia (strona 4 z 5)

Afera maseczkowa. Wiceminister mówi o szczegółach transakcji
2
5:55

Afera maseczkowa. Wiceminister mówi o szczegółach transakcji

- Wszystkie transakcje były realizowane według jednolitej procedury. Ona przewiduje na samym początku weryfikację odpowiednich certyfikatów. Takie certyfikaty od dostawcy rzeczonych masek otrzymaliśmy – powiedział w programie Wirtualnej Polski wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński. - Dostawa dotyczyła produktów od producenta, który nie jest firmą nieznaną, funkcjonuje na chińskim rynku od 1996 roku. Zwróciliśmy też uwagę na to, żeby zrealizować tamtą transakcję na niespotykanych wówczas warunkach, czyli z płatnością dopiero po odebraniu towaru. Każdy, kto w tamtych czasach próbował nabyć sprzęt ochrony indywidualnej, wie, że większość dostawców oczekiwała zaliczek - tłumaczył wiceminister. - Niezwłocznie po tym, jak pojawiły się wątpliwości, czy ten produkt jest odpowiedniej jakości, zleciliśmy weryfikację w jedynym polskim akredytowanym laboratorium Centralnego Instytutu Ochrony Pracy. Kiedy otrzymaliśmy wyniki, że nie wszystkie normy zostały spełnione, wezwaliśmy naszego kontrahenta i poprosiliśmy o dodatkowe dokumenty – mówił Janusz Cieszyński. - Złożyliśmy propozycję zwrotu środków, które przekazaliśmy za ten towar lub wymianę towaru na pełnowartościowy. Ta propozycja nie spotkała się z akceptacją, więc my się nie cofniemy przed krokami prawnymi, włącznie ze złożeniem zawiadomienia do prokuratury. Jeżeli otrzymamy zwrot środków albo ten towar, nie będzie podstaw, aby mówić o oszustwie - mówił wiceminister Cieszyński.
Mateusz Ratajczak

M. Ratajczak

Marek Kacprzak

M. Kacprzak

Koronawirus. Polska. Łukasz Szumowski zaśmiał się po przywołaniu obaw Donalda Tuska. "Może czegoś nie wiem"
6:04

Koronawirus. Polska. Łukasz Szumowski zaśmiał się po przywołaniu obaw Donalda Tuska. "Może czegoś nie wiem"

Rządowi zarzuca się pomijanie niektórych informacji dotyczących ofiar koronawirusa w Polsce. - Musielibyśmy mieć jakąś gigantyczną siatkę agentów, którzy ukrywają razem z nami te wszystkie zgony - zareagował na te komentarze w programie specjalnym WP minister zdrowia. Łukasz Szumowski zaśmiał się, gdy jeden z prowadzących program Marek Kacprzak zaznaczył, że jedną z osób, które uważają, że PiS coś ukrywa, jest były premier. - Nie wiedziałem, że pan Donald Tusk jest ekspertem do spraw epidemiologii i wypełniania kart zgonów, ale może czegoś nie wiem - uznał. Zapewnił, że w tych kwestiach "nie ma miejsca na zmiany, manipulacje". - Bądźmy poważni i nie mówmy o hipotezach i spisku - uznał. Dodał, że "gdyby miał przekazywać informacje nieprawdziwe, to wolałby ich w ogóle nie przekazywać". - Tak zostałem wychowany, tak zostałem nauczony - podkreślił. I odniósł się do listu, który MZ wysłało do konsultantów wojewódzkich. Zaznaczył, że przekaz urzędników "musi być spójny". - Tutaj znowu ktoś włożył w usta ministerstwa coś, co nigdy nie padło. Nikt nigdy nie mówił, żeby lekarze nie mówili, wręcz odwrotnie: proszę, żeby komunikowali mi wszystkie niedociągnięcia - powiedział Szumowski. Bo, jak przyznał, zdarzają się "sytuacje tragiczne, karygodne".