Nagranie niedźwiadka podbiło sieć. Są kontrowersje
Od kilku dni niesie się po sieci nagranie, na którym widać, jak niedźwiadek wspina się po ośnieżonym zboczu góry. Kilka razy zjeżdża niemal na sam dół, ale w końcu udaje mu się dotrzeć na szczyt, gdzie czeka na niego mama. Internauci są pod wrażeniem wytrwałości zwierzęcia, ale jak się okazuje, nie wszyscy. Zdaniem dr Jacquelyn Gill, paleoekologa, operator drona wykazał się nieodpowiedzialnością. - Nękanie dzikiej przyrody dla zdjęcia, selfie lub filmu nigdy nie będzie w porządku. Szanujcie zwierzęta dając im przestrzeń i nie udostępniajcie nagrań zwierząt, które wyraźnie są w niebezpieczeństwie tylko dlatego, że ktoś chciał, by stały się wiralem - skomentowała doktor. Drony często wykorzystywane przez naukowców do badań, ale zawsze należy pamiętać o zachowaniu dystansu. Zmierzono bowiem, że bliskie przeloty dronów zwiększają tętno niedźwiedzi o 123 uderzeń na minutę. Należy też pamiętać o tym, że drony rzucają cień, co u niektórych zwierząt może wywołać poważny niepokój. Nie można powiedzieć na 100 proc., że operator drona nagrywającego niedźwiedzie zachował się źle, ale przy takiej okazji zawsze warto przypomnieć, jakie mogą być konsekwencje takiego działania.