Myśleli, że to choroba psychiczna. Lekarze opisali wyjątkowy przypadek
Lekarze opublikowali w magazynie "Journal of Central Nervous System Disease" wyjątkową historię pewnego nastolatka. Otóż zupełnie zdrowy 14-latek nagle poczuł się przygnębiony, zagubiony i pobudzony. Do tego zaczął mówić, że jest "przeklętym synem diabła". Chciał też popełnić samobójstwo. Trafił na oddział psychiatryczny, lekarze sądzili, że chłopiec ma schizofrenię. Mimo pomocy lekarskiej jego stan się pogarszał. Do psychicznych dołączyły objawy fizyczne, m.in.: ból głowy, zmęczenie, ból w klatce piersiowej i trudności z oddychaniem. Leki przeciwpsychotyczne nie pomagały, kolejne badania nie przynosiły też definitywnej diagnozy. W końcu rodzice zauważyli u chłopca zmiany na skórze przypominające rozstępy. To one okazały się być kluczem. Takie zmiany są często związane z bakteriami z rodzaju bartonella. Okazało się, że chłopiec był nią zakażony. Po terapii antybiotykami jego stan się poprawił, a objawy psychotyczne ustąpiły, co zadziwiło lekarzy. Przypadek chłopca sugeruje nieopisany związek między infekcją bakteryjną, a chorobą psychiczną.