newsroom wp (strona 36 z 45)

Reparacje od Niemiec. Mularczyk: raport wymaga korekt, ale to wiekopomne dzieło
3:43

Reparacje od Niemiec. Mularczyk: raport wymaga korekt, ale to wiekopomne dzieło

Reparacje od Niemiec za zniszczenia z II Wojny Światowej. We wrześniu była zapowiedź raportu, który miał określić wysokość odszkodowań. Co dalej? - Rozumiem dociekliwość, raport jest uzupełniany. Proszę uszanować to, że raport wymaga pewnych korekt. Zakładam, że jak go opublikujemy to będzie zarzut, że nie ma tam wszystkich rzeczy. Polska czekała niemal 80 lat na to, aż ktoś się tym zajmie. Ja się tym zająłem, została wykonana gigantyczna praca, raport jest finalizowany i będzie publikowany. Proszę mnie nie dociskać do muru - powiedział w programie "Newsroom" Arkadiusz Mularczyk z PiS, odpowiedzialny za stworzenie raportu ws. reparacji. - To nie jest raport polityczny. To raport, który zawiera szereg różnego rodzaju elementów. Chcę podkreślić, że środowisko polityczne, z którego się wywodzę, ma świadomość, że ten raport jest, ma świadomość co się w nim znajduje. Trwają jeszcze prace. Raport był przedmiotem szerszej analizy, to dzieło wiekopomne, wymaga jeszcze uzupełnień. Mam pewność, że jest jeszcze wiele rzeczy, które powinny być w tym raporcie ujęte, a nie mogą być ujęte z uwagi na trudność kalkulacji, jeśli chodzi choćby o straty moralne. Podjęliśmy pracę z grupą profesorów, jeden z rozdziałów jest jeszcze kończony - dodał polityk.
Sebastian Ogórek Sebastian Ogórek
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Liczba zgonów drastycznie rośnie. Prof. Simon: duża liczba jest nierejestrowana
3:03

Liczba zgonów drastycznie rośnie. Prof. Simon: duża liczba jest nierejestrowana

Dotąd na COVID-19 lub choroby współistniejące zmarło w Polsce nieco ponad 20 tys. osób. Oficjalne dane dot. liczby ofiar koronawirusa w Polsce są zaniżone? - Dane, które podawano, to byli pacjenci objawowi, czyli mniej więcej 1/5 wszystkich dziennych zakażeń, przy śmiertelności 500 czy 600 osób. Jednego dnia 500, po 10 dniach 5 tysięcy, a po miesiącu - 15 tysięcy. I jedno miasteczko w Polsce znikało z powierzchni ziemi, a do tego duża liczba zgonów, których nie rejestrujemy, ale wzrasta, bo zakłady pogrzebowe nas informują. To osoby, które z różnych powodów nie były w stanie dotrzeć do służby zdrowia - powiedział w programie "Newsroom" prof. Krzysztof Simon, kierownik wrocławskiej kliniki chorób zakaźnych. Pytany o porównanie z liczbą zgonów w Niemczech, gdzie przy ponad dwa razy większej liczbie ludności na koronawirusa zmarło 19 tys. osób, prof. Simon odparł, że wynika to z tego, iż Niemcy są dużo bardziej uporządkowani, przestrzegają restrykcji i dostosowali się do obostrzeń. - Jednak to restrykcje prowadzą do zahamowania zakażeń. W Polsce w maju, gdy zaczynała się walka wyborcza, nikt niczego nie przestrzegał. GIS nie wiadomo dlaczego poluzował restrykcje, takie idiotyczne, jak na weselach czy mszach. Były jakieś ruchy antycovidowe, ba, wypowiadali się jacyś niemądrzy, utytułowani pseudonaukowcy, którzy mówili, że to wszystko jest bzdura i spisek koncernów - wyjaśnił.
Sebastian Ogórek Sebastian Ogórek
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski