newsroom wp (strona 35 z 45)

USA jak republika bananowa? Radosław Sikorski o populizmie: pionierami byli Orban z Kaczyńskim
2
5:13

USA jak republika bananowa? Radosław Sikorski o populizmie: pionierami byli Orban z Kaczyńskim

Po szturmie na Kapitol były prezydent USA George Bush ocenił, że "tak kwestionuje się wyniki wyborów w republice bananowej". Były szef polskich MSZ i MON Radosław Sikorski (PO) powiedział w programie Newsroom WP, że środowe zamieszki w Waszyngtonie to "kulminacja procesu, który zapoczątkował sam Donald Trump". - Chociażby już skandalicznym przemówieniem inaugurującym swoją prezydenturę i tymi wszystkimi instrumentami populizmu politycznego, który rozlał się po całym świecie Zachodu. Pionierami byli Orban z Kaczyńskim - mówił Sikorski. Gość Agnieszki Kopacz przypomniał również atak Trumpa na Baracka Obamą z wykorzystaniem nieprawdziwych twierdzeń na temat pochodzenia ówczesnego kandydata demokratów. Zdaniem Radosława Sikorskiego, niebezpieczne w USA jest to, że wyborcy Donalda Trumpa mają dostęp do broni. - Problemem w USA jest bardziej ekstremizm prawicowy niż muzułmański - dodał polityk PO. Pytany o to, co może stać się w najbliższym czasie w USA, były szef polskiej dyplomacji nie wykluczył, że Trump stanie na czele radykalnego ruchu politycznego, "aby być ponad prawem" albo będzie musiał wyjechać z kraju. - Stawiam tezę, że uzyska azyl w kraju, z którym USA nie mają umowy ekstradycyjnej, np. takim jak Federacja Rosyjska. Więc możemy zobaczyć go obok Janukowycza w Moskwie albo Rostowie. Władimir Putni miałby ubaw po pachy - komentował Radosław Sikorski.
Opcje
USA i krytyka Donalda Trumpa. "To nie jest 14-latek wypisujący głupoty"
1
4:50

USA i krytyka Donalda Trumpa. "To nie jest 14-latek wypisujący głupoty"

USA. Były prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama nazwał zamieszki na Kapitolu "momentem wielkiej hańby i wstydu dla narodu amerykańskiego". - Naród jest mocno, głęboko i chyba trwale podzielony, ale większość Amerykanów to nie są ludzie, których można pociągać do odpowiedzialności za te niesmaczne wydarzenia - powiedział w programie Newsroom WP prof. Zbigniew Lewicki, amerykanista z UKSW. Gość Agnieszki Kopacz ocenił, że mówienie o hańbie dla całego narodu jest "daleko posuniętą przesadą". Pytany o odpowiedzialność Donalda Trumpa za wydarzenia w Waszyngtonie, przywołał powiedzenie o tym, że "kto sieje wiatr, ten zbiera burzę". - Utrwalał w swoich zwolennikach przekonanie o tym, że zostali oszukani - zauważył prof. Lewicki. - To lekcja dla wszystkich, którzy chcą manipulować tłumem, że to się może różnie zakończyć. Tu były przecież ofiary śmiertelne - dodał amerykanista. Prof. Zbigniew Lewcki zaznaczył, że nie jest w stanie ocenić, czy Trump zdawał sobie sprawę z tego, co robi. Odnosząc się do zablokowania części wpisów Trumpa przez administratorów portali społecznościowych, ekspert uznał, że był to "skandal". - To jest jednak urzędujący prezydent Stanów Zjednoczonych i nie można go traktować jak 14-latka wypisującego głupoty na Twitterze - mówił amerykanista.
Opcje
Sławomir o dotacjach z rządu. "To nie są pieniądze dla artystów"
1
3:01

Sławomir o dotacjach z rządu. "To nie są pieniądze dla artystów"

Artyści nie występują, więc nie mają pieniędzy. - Bardzo dużo pracowaliśmy, więc mieliśmy jakieś oszczędności. Bardzo dużo zainwestowaliśmy w nagranie płyty, wierzymy, że wszystko wróci do normalności, będziemy mogli grać dużo. Może obecnie nie zarabiamy, ale to, co zrobiliśmy, to jest jakaś inwestycja na przyszłość. Mamy nadzieję, że ta płyta znowu da dużo radości, że będziemy mogli jeździć po Polsce i ją grać - powiedział w programie "Newsroom" muzyk i aktor Sławomir. Wtórowała mu życiowa i sceniczna partnerka - Kajra. - Nie próbujemy niczego udowadniać tą płytą. To płynie z naszego serducha. Tak słyszymy, mamy tak szerokie horyzonty. Staraliśmy się tam wrzucić wszystko co najlepsze, ta płyta daje nam dużo radości - podkreśliła. Pytani o zamieszanie wokół Funduszu Wsparcia Kultury, Sławomir odparł, że nie starali się o dofinansowanie. - Media niedokładnie wyjaśniły, na co idą te pieniądze i kto się o nie stara. To nie są pieniądze dla artystów, tylko na wypłaty dla pracowników, dla tych osób, które zostały przez rok bez pracy i możliwości zarobkowania. Jeśli komuś udało się takie pieniądze uzyskać, to przede wszystkim osoby, które odprowadziły duże podatki i miały takie przychody. Nie powinno być takiej nerwówki, są osoby, które potrzebują wsparcia. Ci ludzie, którzy na nas pracują. My jesteśmy na froncie, a na tyłach są osoby, których nie widać, a ciężko na to pracują - podkreślił Sławomir.
Mateusz Ratajczak

M. Ratajczak

Opcje