Radni PiS o festiwalu w Opolu: "Katastrofa wizerunkowa. Apelujemy do prezydenta o negocjacje z TVP"
W atmosferze skandalu miasto Opole wypowiedziało umowę TVP dotyczącą organizacji 54. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej. Opole jest tylko jedno. Opole to miasto, które ma 800 lat tradycji. Z czego ponad 50 to tradycja stolicy polskiej piosenki. Moim obowiązkiem, jako prezydenta miasta, jest bronić tej tradycji, bronić tego dorobku. W sytuacji, w której tylu artystów zrezygnowało z udziału w festiwalu nie mogłem postąpić inaczej. W tej chwili prawnicy będą przygotowywać pozew o wielomilionowe odszkodowanie do TVP - powiedział prezydent miasta Arkadiusz Wiśniewski. Radni PiS chcą, aby prezydent wznowił negocjacje z TVP. Byłoby katastrofą wizerunkową, gdyby miasto Opole nie organizowało festiwalu. Jeszcze raz apelujemy do pana prezydenta, aby przystąpił do negocjacji z TVP. Jesteśmy narażeni na wielomilionowe odszkodowania na rzecz TVP - mówi radny PiS. Zdania mieszkańców są podzielone w tej kwestii. Wszyscy jednak zgodnie twierdzą, że to duża strata dla miasta, a muzyka powinna być apolityczna. Artyści powinni iść swoim torem, a polityka swoim. Jak miasto rządziło festiwalem, to było wszystko w porządku, jak zaczęła rządzić Warszawa, to wycofało się 20 wykonawców. Wyniosą się wykonawcy i będzie to prowincjonalny festiwal - mówią mieszkańcy.