paweł kowal

Wrzawa po przemówieniu Zełenskiego w Bundestagu. "Ich to przerasta"
5:29

Wrzawa po przemówieniu Zełenskiego w Bundestagu. "Ich to przerasta"

W czwartek w niemieckim parlamencie przemawiał online prezydent Wołodymyr Zełenski. W ocenie wielu komentatorów wystąpienie nie spotkało się z odpowiednią reakcją niemieckiej klasy politycznej. Zwrócono uwagę, że dwie minuty po przemówieniu Zełenskiego Bundestag przeszedł do porządku obrad, a kanclerz Olaf Scholz milczał. Sprawę komentował w programie specjalnym WP były wiceszef MSZ Paweł Kowal (KO). - Ich to przerasta. Ale my nie możemy dać spokoju. (…) Niemców, na których liczymy, i którzy w różnych sprawach potrafią się zachować, trzeba teraz cisnąć o sankcje energetyczne. Bo jeśli nie zamykamy nieba, nie pomagamy Ukraińcom, żeby byli bezpieczni, kiedy wychodzą z zamkniętego Mariupola, to dajmy im przeciwko Ruskim mocne sakcje - ban na węgiel, na ropę i na gaz - stwierdził. - Oczywiście, że od tego będzie troszeczkę wyższa cena energii, to też trzeba powiedzieć obywatelom, ale jeśli tego dzisiaj nie zrobimy, to za dwa lata będziemy płacić krwią. Orban z tego powodu się przymila do Putina, bo chce wygrać wybory za cenę krwi tych, którzy giną w Ukrainie - podkreślił. - Deputinizacja, deputinizacja i jeszcze deputinizacja, sankcje i niech Rosjanie dobrze naucza się słowa "odszkodowania wojenne", bo będą je płacić. To też powinno być dzisiaj twardo mówione - kontynuował. - Cholera mnie bierze, jak słyszę ciągle, że UE zapłaci. Wiem, że zapłaci, (…) ale za zniszczone miasta, zabitych ludzi, odszkodowania i reparacje wojenne musi płacić Rosja. Dopóki nie będą zapłacone szkody, do tego momentu nie ma, moim zdaniem, możliwości, by znosić sankcje - podsumował Kowal.
Natalia Durman Natalia Durman
Putin jak Hitler i Stalin? Były wiceszef MSZ nie przebierał w słowach
5:44

Putin jak Hitler i Stalin? Były wiceszef MSZ nie przebierał w słowach

- Władimir Putin się nie zatrzyma. To widać. Przekroczył czerwoną linię, poza którą będzie sądzony. Zostanie zapamiętany jak Hitler czy Stalin. Rzucił się na niewinnych ludzi, to regularna wojna. Wyspa Węży będzie ukraińskim Westerplatte. To wszystko dzieje się na naszych oczach. Dopóki nie zrozumiemy, jak jest i nie damy poczucia bezpieczeństwa naszym obywatelom, nie wyciśniemy z siebie wszystkiego, co można, jeśli chodzi o relacje z naszymi sojusznikami na Zachodzie, będziemy żałowali - mówił w specjalnym wydaniu Poranka Wirtualnej Polski były wiceszef MSZ, poseł Koalicji Obywatelskiej Paweł Kowal. Polityk przyznał, że działania Zachodu w kontekście rosyjskiego ataku na Ukrainę nie są adekwatne. - Mam dosyć tego płakania w Warszawie "a co ten Zachód, a co ten Zachód". Jaki Zachód? Zachód zaczyna się, Bogu dzięki, od wejścia Polski do UE, do NATO, na Bugu. My jesteśmy częścią Zachodu. Jeżeli nie udało się komuś czegoś wynegocjować wczoraj w nocy, to musi pojechać drugi, trzeci i czwarty raz - podkreślił. - Trzeba cisnąć na Berlin, na Budapeszt. Mamy duży problem z Orbanem i z Włochami. Już dzisiaj samoloty z przedstawicielami rządu, ale także opozycji, jak potrzeba, powinny lecieć do tych stolic i powinniśmy im tłumaczyć, że jak dzisiaj się nie postawią, to będą to musieli zrobić za dwa miesiące i to na dużo gorszych warunkach, kiedy upadnie Kijów - wskazał Kowal. Poseł KO powiedział, że "ma wielkie pretensje do polskiego rządu". - Jeszcze dwa miesiące temu poważni polscy ministrowie chodzili i "pitolili" w mediach, że zagrożeniem dla naszej suwerenności jest Bruksela czy Waszyngton. Polska polityka zagraniczna była prowadzona źle. Premier Morawiecki jeszcze 3-4 tygodnie temu pojechał tańcować z Marine Le Pen - przypomniał gość WP.
Natalia Durman Natalia Durman
Apel Morawieckiego do Tuska. "Premier popełnia błędy z '39 roku"
7:38

Apel Morawieckiego do Tuska. "Premier popełnia błędy z '39 roku"

Premier Mateusz Morawiecki wezwał Donalda Tuska do tego, aby zrezygnował z przewodniczenia Europejskiej Partii Ludowej. Szef polskiego rządu zasugerował również, że to przez szefa PO i EPL Władimir Putin ma gazociąg Nord Stream 2 i może szachować Europą. Komentarz w tej sprawie zabrał poseł Koalicji Obywatelskiej Paweł Kowal. - Miałem wrażenie, że to twardy akt desperacji ze strony pana premiera - powiedział w "Newsroomie" Wirtualnej Polski polityk i przypomniał, że niegdyś Morawiecki był doradcą Tuska. - Ten apel oczywiście jest głupi i jest dowodem jakiejś diabelskiej przewrotności - dodał gość WP. Poseł zaznaczył, że premier prowadzi apelem do "izolacji Polski" ws. decydowania przywódców o tym, jak mają reagować instytucje europejskie i NATO w związku z kryzysem na Ukrainie". - On (premier - przyp. red.) powtarza błędy Polski z '39 roku. Obraża tych partnerów, z którymi będzie musiał niedługo rozmawiać, gdyby doszło do agresji Rosji - wyjaśnił rozmówca Mateusza Ratajczaka. - To, co wyprawiał w czwartek premier, było następnym krokiem w ramach polskiego politycznego szaleństwa - dodał poseł. Gość WP został także zapytany o powód spotkania Morawieckiego z przedstawicielami prawicowych partii w Madrycie. - To mruganie do Rosji w tej sytuacji jest niepojęte - podkreślił Kowal i dodał, że na spotkaniu pojawią się członkowie prorosyjskich partii w Europie.
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska
Kolejna odsłona afery wokół Łukasza Mejzy. Poseł KO wzburzony
3:17

Kolejna odsłona afery wokół Łukasza Mejzy. Poseł KO wzburzony

"Kłamstwo" i "nękanie" - tak działalność firmy Łukasza Mejzy opisują rodzice chorych dzieci, którzy odbierali telefony od jego współpracowników. - Gdy powiedziałam, że jestem za biedna, przestali się do mnie odzywać - mówi jedna z matek, która otrzymała na skrzynkę pocztową folder reklamowy spółki obecnego wiceministra sportu. Wirtualna Polska publikuje relacje kolejnych rodziców, których na kontrowersyjną terapię chcieli namówić ludzie z firmy Łukasza Mejzy. Artykuł skomentował w programie "Tłit" poseł Koalicji Obywatelskiej Paweł Kowal. - Czeka nas kolejny dzień milczenia i udawania Greka przez polityków PiS. Czy 10 lat temu byłoby coś takiego możliwe? Czy jeszcze 8 lat temu byłoby coś takiego możliwe? - pytał. Kowal odniósł się też do słowa szefa Partii Republikańskiej Adama Bielana, który w TVP Info stwierdził, że o dalszych losach Mejzy zdecydują minister sportu i premier. Bielan zaznaczył, że jedyną przesłanką do usunięcia wiceministra z rządu będzie udowodnienie mu złamania prawa. Co na to Kowal? - Wie pan, co by kiedyś było? Szybkie sprawdzenie (...), 1-2 dni i dymisja - przekonywał. Pytany, dlaczego Mejza nadal jest wiceministrem, stwierdził: "Dziś dla nich ważna jest nie prawda, oni nawet tego nie sprawdzają. Dla nich jest ważne tylko to, żeby utrzymali władzę. I ludzie powoli zaczynają to widzieć".
Natalia Durman Natalia Durman