WAŻNE
TERAZ

Nawrocki podjął decyzję. Jest nowy prezes SN

piotr muller

"Mowa-trawa". Oburzenie po słowach rzecznika rządu
4:20

"Mowa-trawa". Oburzenie po słowach rzecznika rządu

- W środę zakończyły się prace zespołów negocjacyjnych ws. Krajowego Planu Odbudowy. Polska i Komisja Europejska doszły do porozumienia ws. "kamieni milowych"; zostały przekazane do finalnej akceptacji przez KE - przekazał w piątek rzecznik rządu Piotr Müller. Jak dodał, w najbliższych kilku, kilkunastu dniach powinno dojść do formalnego zaakceptowania KPO. Co na to szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski? - Słucham z niepokojem tych słów z rządu, bo mam wrażenie, że to jest "mowa-trawa". Napchali się takimi frazesami i opowiadają: będziemy dawali. Co będziecie dawali? Kiedy te pieniądze będą? Pieniądze z Funduszu Odbudowy powinny być w 2021 roku - tak jak w innych państwach UE. Powinny być zainwestowane, zmniejszyłaby się inflacja, zmniejszyłaby się ilość pieniądza na rynku, dzięki temu mielibyśmy dzisiaj więcej pieniędzy, które pozwoliłyby walczyć z inflacją, i na sam koniec płacilibyśmy mniejsze raty. I to jest prawda o tych pieniądzach. Albo one są albo ich nie ma. Póki co ich nie ma, a temu wszystkiemu jest winny pan Ziobro, dlatego zdecydowaliśmy się złożyć wspólnie na opozycji wniosek o odwołanie go z funkcji ministra - komentował w programie "Newsroom" WP. Pytany, czy jest szansa na przegłosowanie wniosku, odparł: "Wierzę w jedną szansę. Jest jeden wspólny wróg, który łączy. Pan Ziobro nie ma estymy i szacunku pana Kukiza. Liczę na to, że głosy tutaj się odwrócą". Czy były rozmowy z Paweł Kukizem na ten temat? - Nie było rozmów. Musi zwyciężyć rozsądek - oznajmił Gawkowski.
Natalia Durman Natalia Durman
Jest reakcja polskiego rządu na groźbę Rosji
6:28

Jest reakcja polskiego rządu na groźbę Rosji

Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych grozi, że "dostawcy broni śmiercionośnej" na Ukrainę poniosą odpowiedzialność, jeśli zostanie ona użyta podczas trwającej wojny. - To działanie, które ma wzbudzić w społecznościach poszczególnych krajów obawy przed tym, by popierać lub nie popierać Ukrainę - komentował w programie specjalnym WP rzecznik rządu Piotr Müller. - Postępujemy rozsądnie. Najważniejszym celem jest obronienie Ukrainy. Jeżeli Ukraina nie będzie obroniona, Władimir Putin nie zatrzyma się u bram Unii Europejskiej. Putin te bramy otworzy i wjedzie na teren UE bez żadnych oporów. To sytuacja możliwa w perspektywie wieloletniej. Dlatego w tej chwili trzeba zadać bardzo dotkliwe ciosy gospodarcze reżimowi rosyjskiemu i to się w dużej mierze udaje - kontynuował Müller. Rzecznik rządu przyznał, że niektóre z tych działań powinny być przyjęte wcześniej. - Gdyby Putin wiedział, że odpór świata zachodniego będzie w tym zakresie tak bardzo jednoznaczny, to myślę, że nie podjąłby takiej decyzji. Na pewno nie spodziewał się takiej sytuacji. Szczerze mówiąc, nie mógł się spodziewać. Wcześniej, w przypadku Gruzji, świat nie reagował tak, jak powinien. Na Krymie nie reagował, we wschodniej Ukrainie nie reagował. Putin nauczył się, że może Zachodem manipulować - stwierdził minister. Müller skomentował też m.in. postawę Węgier, które nie wydały zgody na przepuszczenie broni do Ukrainy. - Uważamy, że to błąd - oznajmił rzecznik rządu.
Natalia Durman Natalia Durman
Spotkanie Morawieckiego z szefem RE. Znamy szczegóły
4:51

Spotkanie Morawieckiego z szefem RE. Znamy szczegóły

W środę wizytę w Polsce złoży przewodniczący Rady Europejskiej. Charles Michel spotka się z premierem Mateuszem Morawieckim, z którym będzie omawiał sytuację na granicy polsko-białoruskiej. Jak poinformował rzecznik rządu Piotr Müller w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, spotkanie odbędzie się o godz. 11:30. Polska ma dwa główne postulaty. - To, czego my oczekujemy, to szybkiego zatwierdzenia dodatkowych sankcji dla Białorusi. Druga rzecz to zablokowanie transferu osób z krajów arabskich na Białoruś. Realizują to linie lotnicze różnych krajów. Daliśmy sygnał tym krajom, że jeśli w najbliższym czasie nie zrezygnują z tego, to będziemy domagać się zablokowania całego funkcjonowania tych linii na terenie UE - przekazał Müller. Jak poinformował rzecznik, skład spotkania jest ustalany. Wyjaśnił, że standardowo bierze w nim udział premier, minister ds. europejskich i ministrowie z KPRM. Müller zapowiedział też, że kwestie związane z Białorusią zostaną poruszone na najbliższym posiedzeniu Rady Europejskiej, które odbędzie się na początku grudnia. - Czy trzeba zwołać dodatkowe posiedzenie, to kwestia zależna od tego, co dziś zostanie ustalone - zaznaczył. Pytany, czy Polska zdecyduje się na uruchomienie art. 4 NATO, odparł, że "takie działanie nie jest wykluczone". - De facto na poziomie roboczym konsultacje odbywają się już w tej chwili. Kolejnym etapem jest sformalizowanie tego typu działań - wyjaśnił rzecznik rządu.
Natalia Durman Natalia Durman