podatki (strona 2 z 21)

Składka zdrowotna. "Drastyczna zmiana. Wzrost obciążeń o kilkaset procent"
3:17

Składka zdrowotna. "Drastyczna zmiana. Wzrost obciążeń o kilkaset procent"

Rząd planuje podnieść składkę zdrowotną, przedsiębiorcy zapłacą dużo więcej. Władze jednak nie wykluczają, że ostateczny poziom podniesienia składki będzie niższy. Wzrost będzie rozłożony w czasie? - Myślę, że to jest testowanie możliwości wprowadzenia rozłożonego w czasie zwiększenia obciążeń podatników, prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, bo tylko tej grupy dotyczy ta propozycja. Zakładam, że to są wypracowane i testowane przez rząd koncepcje - powiedział w programie "Money. To się liczy" Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan. - Ta zmiana docelowo będzie oznaczała bardzo drastyczny wzrost obciążeń podatkowych. Powiedzmy sobie szczerze, to nie jest wzrost składki zdrowotnej, a odejście od odliczenia części składki zdrowotnej od podatku dochodowego, co oznacza wzrost tego podatku. Mówimy o wzroście o 9 proc., bo wielu przedsiębiorców rozlicza się na podstawie ryczałtu. Bardzo wyraźnie widać, że przejście na 3-procentową składkę zdrowotną, liczoną od dochodu, jest - nawet przy niskich dochodach - zwiększeniem obciążeń o kilkaset procent. Warto powiedzieć, że docelowo rząd i tak zakłada dojście do 9 procent. Nie wiemy, czy to będzie w 2024, czy wcześniej. To odłożenie w czasie systemowej zmiany, która będzie powodowała bardzo drastyczną zmianę warunków rozliczeń przedsiębiorców. W okresie, w którym znaczna część przedsiębiorców boryka się jeszcze ze skutkami pandemii koronawirusa i z bardzo dużą niepewnością - dodał.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Polski Ład. Episkopat oburzony zapowiedzią wyższych podatków. Ks. Kobyliński: Ludzie tego nie wybaczą
3
4:52

Polski Ład. Episkopat oburzony zapowiedzią wyższych podatków. Ks. Kobyliński: Ludzie tego nie wybaczą

Konferencja Episkopatu Polski krytykuje Polski Ład PiS. Poszło o podatki, których wzrost objąłby również duchownych. - Jestem bardzo zaskoczony. Od kilku lat mówimy o wręcz wzorcowym sojuszu między tronem i ołtarzem. I oto nagle mamy dwie wypowiedzi arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, w których krytykuje polskie władze. Ja tego powiem szczerze nie rozumiem. Do tej operacji można było użyć skalpela, a użyto siekiery. Te wątpliwości można było w zupełnie inny sposób wyjaśnić - powiedział w programie "Newsroom WP" ks. prof. Andrzej Kobyliński z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. - Tam gdzie są pieniądze, tam są dyskusje. Zasadniczo ludzie chcą mieć więcej pieniędzy niż mniej i płacić niższe podatki. Szkoda, że abp Gądecki upomniał się wyłącznie o księży, a nie wspomniał o innych grupach, które mogą czuć się zapomniane lub potraktowane niesprawiedliwie. Wypowiedź Kościoła Katolickiego w Polsce była potrzebna jeśli chodzi o szeroko rozumiane etyczne aspekty Polskiego Ładu, ale nie rozumiem tej stanowczości w przypadku marginalnej kwestii, czyli podatku ryczałtowego, który jest płacony przez księży pracujących w podatkach. Jest bardzo ostry hejt w kierunku abpa Gądeckiego. Ludzie w Polsce są przekonani, że biskupi i księża mają za dużo pieniędzy. Gdy domagają się jeszcze więcej pieniędzy, to ludzie nie potrafią tego wybaczyć - dodał.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Podatek od deszczu zapłaci dużo więcej osób. Rząd szykuje zmiany
13
6:36

Podatek od deszczu zapłaci dużo więcej osób. Rząd szykuje zmiany

Rząd szykuje zmiany w podatku od deszczu, od 2022 roku płacić go ma więcej osób i ma być wyższy niż dotychczas. - To rozwiązanie, które jest stosowane w wielu innych krajach Europy Zachodniej. W Polsce opłata deszczowa też już obowiązuje, ale jest propozycja, by objąć tym obowiązkiem działki już od 600 metrów kwadratowych, gdy zabudowa działki przekracza 50 proc. Opłaty nie są wysokie, biorąc pod uwagę proponowane składki. Cały czas jest to na etapie rozmów międzyresortowych, więc trudno mówić o konkretach, ale idea rzeczywiście jest taka, żeby zapewnić odpowiednie środki inwestycyjne na to, by na obszarach zurbanizowanych nie dochodziło do powodzi - powiedział w programie "Money. To się liczy" Krzysztof Woś, zastępca prezesa Wód Polskich ds. ochrony przed powodzią i suszą. Był też pytany o dofinansowanie zbiorników retencyjnych, zamiast opodatkowania. - Cały czas namawiam moich szefów, by pieniędzy na przeciwdziałanie skutkom suszy i powodzi było jak najwięcej. Jesteśmy zawsze za wszelką formą wspierania, zarówno właścicieli domów, jak i zarządców miast. Takie środki są w dyspozycji, można z nich korzystać. Co mnie zaskoczyło, to że mało osób zgłasza się po te środki. Będziemy działać, by ta informacja szerzej docierała do zainteresowanych - powiedział Woś.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski