protest (strona 2 z 16)

Co dalej z protestującymi medykami? "Będą umierali młodo"
WIDEO

Co dalej z protestującymi medykami? "Będą umierali młodo"

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w środę o podpisaniu porozumienia z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Ratowników Medycznych. Artur Drobniak, wiceprzewodniczący Naczelnej Rady Lekarskiej uważa jednak, że to porozumienie nie dotyczy całego środowiska protestujących medyków. - W przypadku ratowników medycznych jest ponad 40 związków zawodowych. Ratownicy medyczni do tej pory nie mają swojej ustawy, nie mają swojego samorządu, przeciwko czemu też protestują. Głos reprezentatywnej części środowiska ratowników medycznych jest w tej chwili taki, że zdecydowanie kontynuują protest - mówił w programie "Newsroom WP". Według niego, ogłoszenie przez resort zdrowia porozumienia tylko z jednym związkiem zawodowym spowodowało na tyle duże oburzenie w środowisku, że dalszy protest ratowników może zostać nawet zaostrzony. - Także nie mamy pewności co do tego, czy karetki wyjadą w pełnej obsadzie - zaznaczył Drobniak. - Środowisko jest skrajnie niezadowolone z tego jak wygląda system ratownictwa medycznego w Polsce. Tu nie chodzi tylko o wynagrodzenia do których próbuje się spłaszczać wszystkie postulaty protestujących medyków. Nam przede wszystkim zależy na tym, żebyśmy pracowali bezpiecznie i żeby nasi pacjenci byli bezpieczni - dodał. Według gościa Patrycjusza Wyżgi, aby warunki pracy ratowników medycznych się poprawiły potrzebne są nie tylko podwyżki, ale również zatrudnienie większej ilości osób, tak by obecnie zatrudnieni nie musieli pracować ponad siły. – By mieli więcej czasu dla siebie, dla rodziny. Bo będą umierali młodo. Średnia wieku śmierci pracowników medycznych jest niestety sporo niższa niż ogółu społeczeństwa - mówił Drobniak.
Maciej Zubel Maciej Zubel
Protest medyków. Przewodniczący Porozumienia Rezydentów odpowiada Niedzielskiemu
WIDEO

Protest medyków. Przewodniczący Porozumienia Rezydentów odpowiada Niedzielskiemu

W ubiegłym tygodniu minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował o odrzuceniu przez przewodniczącego Porozumienia Rezydentów Wojciecha Szarańca zaproszenie na rozmowy w sprawie sytuacji ratowników medycznych. O sprawę zapytaliśmy w programie „Newsroom WP” przewodniczącego organizacji. - Jako Porozumienie Rezydentów i komitet protestacyjno-strajkowy jesteśmy otwarci na wszystkie rozmowy. (…) Rzeczywiście, dostałem zaproszenie od ministra Niedzielskiego natomiast zaapelowałem o włączenie do rozmów także innych członków komitetu. Nie wyobrażam sobie rozmowy o przyszłości polskiej ochrony zdrowia w pojedynkę. Ten system to naczynia połączone. To nie tylko lekarze czy rezydenci, ale też ciężka praca pielęgniarek, ratowników medycznych, rehabilitantów, fizjoterapeutów i wielu innych osób. Myślę, że możemy szczerze porozmawiać w szerszym gronie - tłumaczył Szaraniec. Jak dodał, do tej pory nie otrzymał żadnej kontrpropozycji od ministra zdrowia. Nie dostała jej też żadna inna osoba z komitetu protestacyjno-strajkowego. Szaraniec oznajmił też, że nic nie zmieniło się natomiast w planach organizacji strajku w stolicy. - 11 września rozpoczynamy wielką manifestację w Warszawie, a tuż po niej zbudujemy "białe miasteczko 2.0." To będzie bardzo duże przedsięwzięcie. Na dzień dzisiejszy weźmie w niej udział od kilku do kilkunastu tysięcy osób, ale cały czas napływają kolejne zgłoszenia. Zależy nam na zdrowiu Polaków - przekonywał.
18 demonstracji w Warszawie. Dziś protest pielęgniarek. Zobacz, o co walczą
WIDEO

18 demonstracji w Warszawie. Dziś protest pielęgniarek. Zobacz, o co walczą

W środę w Warszawie odbędzie się protest pielęgniarek. W związku z obostrzeniami zgłosiły one aż 18 zgromadzeń. Pierwsze z nich odbędzie się pod Sejmem. Pielęgniarki przejdą następnie ulicą Matejki, przez Aleje Ujazdowskie do Belwederu i na plac Na Rozdrożu. O co walczą? Czy chodzi im tylko o podwyżki? - Apelujemy na spotkaniach z ministrem zdrowia o dodatkowe pieniądze i on deklarował, że w najbliższym czasie premier Morawiecki ogłosi nowy ład i będziemy zadowoleni z tego, co powie. Na razie nie wiem, co premier będzie mówił. My wychodzimy i naszym hasłem przewodnim z racji, że będziemy stać pod Sejmem, jest "godziwa płaca po wartościowaniu, a nie po uważaniu" - stwierdziła w programie "Newsroom" WP Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. - Teraz ministerstwo bierze pod uwagę tylko poziom wykształcenia personelu i mamy taką sytuację, że wchodzące do zawodu osoby mogą zarabiać więcej niż te, które w tym zawodzie pracują 30 lat, posiadają ogrom doświadczenia i dla tych młodych osób będą zawsze mistrzem - tłumaczyła. Nie jest to jednak jedyny postulat pielęgniarek. Walczą one też o godziwe warunki pracy i o to, by do zawodu trafiało więcej osób. Przewodnicząca OZZPiP poinformowała, że tylko w tym roku na emeryturę przejdzie 10 500 pielęgniarek i położnych. - Szkoli się corocznie 5 600 pielęgniarek, pracę w zawodzie podejmuje 3 600 osób. Rachunek jest prosty - dodała Krystyna Ptok.
Violetta Baran Violetta Baran