Sprawdzili DNA przemycanego towaru. Totalne zaskoczenie
Badania DNA, pobranego z wyrobów z kości słoniowej w Kambodży, wykazały niespodziewany wynik. Eksperci odkryli, że jeden z wyrobów powstał nie z kości słoniowej, a z kości wymarłego dawno temu mamuta. Skąd kość mamuta wśród nielegalnie sprzedawanej kości słoniowej? Kambodża to ważny punkt na szlaku przemytniczym kości słoniowej. Kość słoniową najczęściej kupują Chińczycy. Cena za kilogram to ponad 2000 dolarów. Badania DNA przemycanej kości pomagają zidentyfikować miejsca, w których grasują kłusownicy. Kość mamuta pochodzi najprawdopodobniej z rosyjskiej tundry i w przeciwieństwie do słoniowej handel nią nie jest nielegalny, bo mamut nie jest gatunkiem zagrożonym, a wymarłym. W wiecznej zmarzlinie Jakucji może się jej znajdować nawet 500 tys. ton. W 2017 r. z Rosji wyeksportowano 72 tony. Choć może się wydawać, że sprzedaż mamuciej kości jest nieszkodliwa, handlarze często próbują sprzedać nielegalną kość słoniową, jako legalną kość mamuta. Po obróbce nie sposób ich odróżnić bez skomplikowanych badań. Być może mamut zostanie pierwszym gatunkiem wymarłym, który zostanie objęty ochroną, przez co handel wyrobami z kości mamuta przestanie być legalny. Pomoże to ratować żyjące słonie, których codziennie 100 jest zabijanych dla ich kości.