sławomir nitras

Zdecydowana reakcja Kosiniaka-Kamysza na słowa Nitrasa
WIDEO

Zdecydowana reakcja Kosiniaka-Kamysza na słowa Nitrasa

- Uważam, że za naszego życia katolicy w Polsce staną się mniejszością. Dobrze, żeby to się stało w sposób niegwałtowny, racjonalny, a nie na zasadzie pewnej zemsty. Na zasadzie: to jest uczciwa kara za to, co się stało. Musimy was opiłować z pewnych przywilejów - mówił poseł KO Sławomir Nitras podczas Campusu Polska Przyszłości. Jego słowa komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. - Przywilejem obywatela na podstawie Konstytucji jest wolność wyznania. I to jest przywilej każdego obywatela, to nie jest przywilej katolika. Nie pozwolę, by prawa jakiejkolwiek wspólnoty były naruszane. To niedopuszczalne - nie ze względów etycznych, tylko ze względów prawnych - przekonywał. - Nie zgodzę się, by ktoś naszej wspólnocie, naszym tradycjom, naszym obrzędom zagrażał. Nie wolno atakować wspólnoty - mówił Kosiniak-Kamysz. Pytany, czy Nitras zaszkodził Trzaskowskiemu i organizowanemu przez niego wydarzeniu, podkreślił, że jego zdaniem "ta wypowiedź jest niedobra dla Polski" i "fundamentalnie się z nią nie zgadza". - Jak jest niedobra dla Polski, to pewnie nie jest też dobra dla wydarzenia. Ale to nie wydarzenie jest przez to obciążone, tylko raczej formacja polityczna ma dziś z tym problem. Trudno winić samo wydarzenie, że tam padły słowa. To dziś jest problem PO, bo ma głęboki podział wewnętrzny w tej sprawie - stwierdził Kosiniak-Kamysz.
Natalia Durman Natalia Durman
Awantura w Sejmie z udziałem Terleckiego i Nitrasa. Marek Pęk komentuje
WIDEO

Awantura w Sejmie z udziałem Terleckiego i Nitrasa. Marek Pęk komentuje

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki wyłączył mikrofon Borysowi Budce. Uznał, że lider PO mówi zbyt długo. - Co to jest? - zapytał go w odpowiedzi Budka. - Jedna minuta, proszę opuścić mównicę - stwierdził Terlecki. To nie spodobało się Sławomirowi Nitrasowi. Polityk wstał i oczekiwał wyjaśnień. "Siadaj, Nitras" - usłyszał. Do wicemarszałka z PiS podszedł potem szef klubu KO Cezary Tomczyk. - Ale co on tu robi? Jedną minutę ma, panie Budka - kontynuował Terlecki. W tym momencie Borys Budka zszedł z mównicy. - Nie dziwię się, że opozycja narzeka, że nie ma lidera - skwitował Terlecki. Sprawę komentował w programie "Tłit" wicemarszałek Senatu Marek Pęk. - Ja nie widzę, żeby tu marszałek Terlecki powinien być przedmiotem jakiejś szczególnej oceny krytycznej. Jego zachowanie wynika z tego, co się nieustannie w Sejmie wyprawia. Byłem kilkukrotnie na obradach Sejmu i z osłupieniem przyglądam się temu, co się po stronie opozycji wyprawia - przekonywał. - Śmieszy mnie to, kiedy posłowie PO, którzy łamią wszelkie dobre obyczaje parlamentarne, nagle próbują recenzować marszałka Terleckiego. To nieustanna prowokacja, nieustanne nerwy. To naprawdę nie ma nic wspólnego z dobrym obyczajem politycznym - kontynuował Pęk. - Niech zaczną od siebie, niech pokażą, że reprezentują jakiś elementarny poziom kultury i wtedy na pewno pan marszałek Terlecki będzie spokojny i nie będzie musiał na nich nieustannie pokrzykiwać. Normalnym językiem do nich nie ma co mówić, bo to po prostu nie przynosi żadnego efektu - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Sławomir Nitras o incydencie przed resortem zdrowia: przekonałem wiceministra Cieszyńskiego, różnymi metodami
WIDEO

Sławomir Nitras o incydencie przed resortem zdrowia: przekonałem wiceministra Cieszyńskiego, różnymi metodami

- Chciałem zdementować, nie wtargnęliśmy na żadną konferencję - stwierdził poseł KO Sławomir Nitras, pytany o incydent przed resortem zdrowia. Przypomnijmy, że w środę razem z posłem Marcinem Kierwińskim pojawili się na konferencji wiceministra zdrowia Janusza Cieszyńskiego mówiąc o nadużyciach przy zakupie sprzętu medycznego oraz niejasnościach wokół majątku ministra Łukasza Szumowskiego. - Jak pan minister Cieszyński skończył, to przekonałem go różnymi metodami, żeby został. Nie wiem, czy tym wydarzeniem nie zwróciliśmy uwagi, na majątek rodziny Szumowskiego. Wiceminister Cieszyński zbył tę sprawę na konferencji jednym zdaniem, myśmy go zmusili do poważnej rozmowy - dodał. - Może czasami trzeba się przedzierać przez ochroniarzy, żeby wejść do urzędu, może trzeba ściągnąć prezesa jakiegoś urzędu, by otrzymać dokumenty, ale będziemy to robić, bo opinia publiczna ma prawo poznać prawdę - stwierdził. - Jeżeli komuś przychodzi do głowy, urzędnikowi państwowemu, ministrowi, by jego bliscy, jego znajomi zarabiali na pandemii, a pan minister Cieszyński jest autorem przepisów zwalniających w czasie pandemii ministrów z odpowiedzialności karnej za to, że łamią prawo zamówień publicznych, czyniąc ich bezkarnymi, to nie ma się co dziwić, że jacyś międzynarodowi handlarze bronią, jak czytamy, kupują Polakom maseczki, które zamawia u nich minister Szumowski - dodał poseł KO.
Violetta Baran Violetta Baran