salmonella

Weselne torty i żywność na imprezach podczas upałów. Uwaga na ich transport i przechowywanie
4:47

Weselne torty i żywność na imprezach podczas upałów. Uwaga na ich transport i przechowywanie

Hucznie wyprawiane wesela, urodziny, chrzciny i inne imprezy okolicznościowe dominują w sezonie letnim. W czasie upałów łatwiej na nich o zatrucie pokarmowe. Warto zwrócić uwagę na to, co jest stawiane przed nami na stole, w jaki sposób powstało i jak zostało przetransportowane na miejsce imprezy. W żywności, która latem wiele godzin przebywa na stole, może dojść do zakażenia. – Ważna jest kwestia łańcucha chłodniczego, którego nie wolno przerwać. Jeżeli raz coś schłodzimy, to utrzymujemy to w niezmienionej temperaturze do momentu spożycia – tłumaczy w rozmowie z wideo.wp.pl dr inż. Aleksandra Czarnewicz-Kamińska, dietetyk i autorka bloga ladydieta.pl. – Wystawienie czegoś z lodówki na jakiś czas jest przerwaniem łańcucha chłodniczego. W podwyższonej temperaturze rozwija się mnóstwo bakterii. Upał sprzyja także salmonelli, którą mogły być skażone np. jaja w kremach do tortu. Ekspertka przypomina, że zakazane jest ponowne mrożenie jakichkolwiek produktów spożywczych. Niezależnie od tego, czy chodzi o mały piknik czy tort z cukierni lub upieczony samodzielnie na dużą imprezę – podstawą w trakcie upałów jest właściwe przygotowanie i transport. Dużo firm korzysta z profesjonalnych samochodów z chłodnią. Im mniejsze firmy, które nie mają takiego wyposażenia - tym ryzyko zatrucia pokarmowego w trakcie upałów rośnie. Małą ilość jedzenia na własne potrzeby transportujmy w aucie np. w przenośnych lodówkach. – Nigdy nie zostawiamy żywności w rozgrzanym samochodzie np. na siedzeniu. Drobnoustroje mają wtedy świetne warunki do rozwoju – wilgotność i wysoką temperaturę – dodaje Czarnewicz-Kamińska.
Zatrucie pokarmowe. Te grupy osób są szczególnie narażone na niebezpieczeństwo
4:42

Zatrucie pokarmowe. Te grupy osób są szczególnie narażone na niebezpieczeństwo

Zjedzenie zepsutych składników kremów z ciast czy mięsa, które zbyt długo leżało w wysokiej temperaturze, może poważnie zaszkodzić naszemu organizmowi. - Zatrucie pokarmowe jest dość indywidualną kwestią – każdy organizm reaguje na nie inaczej. Bywa impreza, na której wszyscy zjedzą coś, co zaszkodziło tylko wybranej grupie – tłumaczy w rozmowie z wideo.wp.pl dr inż. Aleksandra Czarnewicz-Kamińska, dietetyk, autorka bloga ladydieta.pl. Podstawowy sygnał, że mogło dojść do zatrucia to nudności. Możliwa jest też biegunka, wymioty i wysoka gorączka. – Najbardziej niebezpieczne są przy tym straty elektrolitów i odwodnienie organizmu. Wtedy najlepiej jest zgłosić się na oddział ratunkowy i poprosić o kroplówkę w celu uzupełnienia elektrolitów – tłumaczy ekspertka. - Samo nawadnianie nic nam wtedy nie da. Wypijemy szklankę, a wydalimy równowartość dwóch. Nigdy nie pijmy wtedy samej wody – skuteczniejsza jest mieszanka wody z cukrem i solą – dodaje dietetyk. Najbardziej narażone są małe dzieci i osoby starsze. Objawy zatrucia pokarmowego mogą być u nich mniej widoczne, ale groźniejsze w skutkach. Najzwyklejsza forma zatrucia lub niestrawności powinna minąć sama. W przypadku salmonelli czy laseczki jadu kiełbasianego (po zjedzeniu nieświeżej kiełbasy) – zatrucie może wymagać pilnej wizyty na oddziale zakaźnym i pomocy lekarza.