WAŻNE
TERAZ

Zlikwidował profil, nie odpowiada na pytania. Gdzie odpłynęły miliony?

smoleńsk (strona 6 z 12)

WIDEO

Aktor chwali PiS: "W kulturze jest odwilż. Wcześniej panował układ towarzysko-plemienny"

Redbad Klijnstra jest znany szerszej publiczności dzięki roli w Na dobre i na złe… i Smoleńsku. W tym ostatnim wcielił się w rolę szefa stacji telewizyjnej. Dał się poznać jako obrońca Antoniego Krauzego i teorii o zamachu w Smoleńsku. Opowiadał, że wątpi w prawdziwość oficjalnych raportów po tragedii ze Smoleńska między innymi dlatego, że w Polsce nie ma jeszcze wraku tupolewa. Holendrzy za to złożyli samolot i z rekonstrukcji maszyny wynika, że uderzyła w niego rakieta. Aktor dodaje, że nie wierzy w uderzenie w brzozę, bo "zna inne zapisy". Teraz aktor postanowił wziąć w obronę również partię rządząca. Jego zdaniem w ciągu kilku ostatnich miesięcy w kulturze zaszło wiele pozytywnych zmian. Gwiazdor Na dobre i na złe uważa, że poprzednia władza blokowała rozwój kultury poprzez wybiórcze przyznawanie dotacji. W efekcie wielu zdolnych artystów wyjechało za granicę, nie widząc szansy na karierę w Polsce.W kulturze jest teraz pewna odwilż. Przez bardzo długo panował układ towarzysko-plemienny. Bardzo wielu zdolnych artystów opuściło Polskę, zaczęło robić coś innego. W tej chwili widać, że to się troszeczkę rozszczelniło. Chciałbym, żeby jeszcze więcej się działo, żeby ministerstwo kultury myślało bardziej proaktywnie. To, co minister Morawiecki zaproponował w ekonomii, w gospodarce, chciałbym, żeby również objęło kulturę. Czyżby walczył o kolejną role w patriotycznym filmie?