szczątki (strona 2 z 2)

WIDEO

Masowy grobowiec w Egipcie sprzed 4000 lat ujawnia brutalną prawdę

W zboczu klifu, w egipskim Luksorze, znajduje się niezwykły grobowiec, pełen mumii noszących ślady okrutnej śmierci. Archeolodzy przeanalizowali ostatnio spoczywające tam rozczłonkowane szczątki 60 mężczyzn. Wiele fragmentów mumii ma pokruszone lub podziurawione czaszki, w niektórych znajdują się groty strzał. Mężczyźni musieli być wojownikami. Na jednym z ramion w grobowcu znajduje się część zbroi używanej przez łuczników. Masowe groby były w starożytnym Egipcie niezwykle rzadkie. Mumie pochodzą z końca Starego Państwa, z roku 2150 p.n.e., gdy kraj faraonów chylił się ku upadkowi. Wtedy, po śmierci faraona Pepiego II, zarządcy egipskich prowincji, zwani nomarchami, znacznie urośli w siłę. W krypcie jednego z nomarchów opisano walki pomiędzy różnymi politycznymi frakcjami i zamieszki. Na ścianach jego grobowca opisano też panujący w tym czasie głód: "cały kraj jest jak wygłodniała szarańcza". Sytuacja była tak straszna, że Egipcjanie na południu kraju stali się kanibalami i zjadali własne dzieci, głoszą hieroglify. Głód był spowodowany trwającą dekady suszą, związaną ze zmianami klimatu, jakie miały miejsce w tamtym czasie. Centralna władza faraona szybko straciła autorytet, a kraj pogrążył się w wojnie domowej. Egipcjanie znienawidzili Pepiego II do tego stopnia, że jego piramidę splądrowano tuż po śmierci. 60 wojowników z grobowca w Luksorze najprawdopodobniej straciło życie właśnie w okrutnej wojnie domowej. Wyniki badań nad grobowcem zostały przedstawione w filmie dokumentalnym amerykańskiej stacji PBS.