tłit (strona 32 z 170)

Była u Gowina, przeszła do PiS. Gorzki komentarz
2:58

Była u Gowina, przeszła do PiS. Gorzki komentarz

Posłanka Porozumienia, a wcześniej Lewicy, Monika Pawłowska dołącza do klubu PiS. O głośny transfer pytany był w programie "Tłit" Wirtualnej Polski poseł Porozumienia Michał Wypij. - Powiem szczerze, że od zeszłego roku, czyli od tej trudnej sytuacji, kiedy udało nam się zatrzymać nielegalne wybory kopertowe, już bardzo mało jest mnie w stanie zdziwić. Wychodzą słabości ludzkiego charakteru. To się komentuje samo - stwierdził. Polityk odniósł się również do tłumaczeń posłanki, że robi to nie dla siebie, ale dla Polski. - Oni wszyscy to robią dla Polski. Cała grupa - "związek zawodowy sekretarzy stanu". Tak się mówi w Sejmie potocznie na grupę, która stworzyła zespół parlamentarny "OdNowa": Ociepa, Piechota, Murdzek, Gut-Mostowy.... "Związek zawodowy sekretarzy stanu" - zainteresowani głównie tym, żeby utrzymać ten stan, czyli swoje stanowiska - ironizował Wypij. Kontynuując w temacie Pawłowskiej, dodał: "Nie chciałbym obrażać pani poseł, ale od jakiegoś czasu w Sejmie dochodzą do nas głosy, że de facto handluje swoim głosem". - Stąd wstrzymanie się w temacie wotum nieufności dla ministra Pudy - najgorszego ministra rolnictwa w ostatnim 30-leciu. To, co wydarzyło się w ostatnich dniach, jest tylko potwierdzeniem, że faktycznie coś było na rzeczy. Sytuacja jest dosyć przykra - objaśnił. - Oczywiście jak pan redaktor zada pytanie pani poseł, to usłyszymy, że zrobiła to dla dobra Polski. Ale wydaje się, że jednak to dobro Polski zostało gdzieś daleko w tyle - podsumował Wypij.
Natalia Durman Natalia Durman
Zaskakujący pomysł PiS. Bartosz Arłukowicz grzmi: to jakaś aberracja!
2:40

Zaskakujący pomysł PiS. Bartosz Arłukowicz grzmi: to jakaś aberracja!

Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu przygotowało projekt ustawy, który zakłada modyfikację w kolejności zwrotek hymnu narodowego. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski europoseł PO Bartosz Arłukowicz. - To jakieś szalone pomysły - stwierdził. - W niedzielę byłem w Iłowej, spotkałem się z kilkudziesięcioma starszymi ludźmi, ale też z samorządowcami. W czasie tego spotkania ludzie mówili o tym, że nie mogą dostać się do lekarza, martwili się tym, czy dojedzie do nich karetka, że nie stać ich na pójście do sklepu, czy wybuchnie wojna na wschodniej granicy. Nie słyszałem żadnej wypowiedzi na temat hymnu - kontynuował Arłukowicz. - To są goście, którzy będą zajmowali się właśnie takimi rzeczami, by odciągać naszą uwagę, żebyśmy rozmawiali o hymnie i kolejności zwrotek, a nie o tym, co się dzieje na granicy. Nie o tym, że umarło 75 tys. ludzi w pandemii, nie o tym, że rozpędza się czwarta fala, karetki nie wyjeżdżają, a lekarze siedzą na trawie przed KPRM. To są problemy Polski, a nie hymn - wskazał europoseł PO. - To jakaś aberracja rządzących, żeby dzisiaj, w dobie tych wszystkich problemów, rozmawiać o kolejności zwrotek w hymnie. Ci goście kompletnie nie rozumieją rzeczywistości, w której żyjemy, albo w sposób bardzo cyniczny wrzucają tego typu wrzutki, żeby zajmować opinię publiczną tego typu tematami, a nie tym, co się dzieje na granicy - mówił Arłukowicz.
Natalia Durman Natalia Durman
Zgorzelski odpowiada Braunowi. Cięta riposta
2:29

Zgorzelski odpowiada Braunowi. Cięta riposta

Podczas środowych obrad Sejmu po raz kolejny doszło do incydentu z udziałem posła Konfederacji Grzegorza Brauna. Zanim wszedł na mównicę, wicemarszałek Piotr Zgorzelski (PSL-Koalicja Polska) upomniał go, że nie stosuje się do regulaminu Sejmu, ponieważ nie ma założonej na twarzy maseczki. Po Braunie głos zabrał poseł Wojciech Maksymowicz z ruchu Polska2050 i zgłosił publicznie uwagę, że poseł Konfederacji, pomimo upomnienia, łamie regulamin Sejmu. Ostatecznie Braun został wykluczony z obrad. "Na pokaz, na mównicy, dla kamer zamaskowanie przejściowo nie obowiązuje, ale poza tym 'magicznym kręgiem' autotresura posłów trwa i ma swoich zaangażowanych prymusów - dziś w roli lizusa-skarżypyty prof. Maksymowicz, a w roli przedszkolanki p. Zgorzelski" - napisał potem na Twitterze. Co na to Zgorzelski? - Jeśli mnie obsadza Grzegorz Braun w roli przedszkolanki, to sam jest chyba niegrzecznym i niemądrym przedszkolakiem - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - To nie chodzi o to, że 'magiczne miejsce', gdzie nie ma wirusa... Chodzi o to, że są ludzie w pewnym wieku, z różnymi schorzeniami, którzy mimo wszystko siedzą w tych maseczkach i jak przychodzą na mównicę, od której jest kilka metrów do kolejnej osoby, żeby na te 30 czy 70 sekund mogli tę maseczkę zdjąć - wyjaśnił. - Jest to cyniczne, jest to hipokryzja, robią to celowo. Specjalnie Braun siedzi po to, by mu zwrócić uwagę, żeby go wykluczyć, żeby mógł zrobić konferencję prasową, żeby mógł to napisać. (...) Trzeba go po prostu piętnować - stwierdził Zgorzelski.
Natalia Durman Natalia Durman