tadeusz rydzyk

Koronawirus w Polsce.  Prognozy epidemiczne z Torunia? Komentarz ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego
2:45

Koronawirus w Polsce. Prognozy epidemiczne z Torunia? Komentarz ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego

Prof. Krzysztof Simon członek Rady Medycznej przy premierze, zapytany w czwartek w programie "Newsroom" w WP o to, jaka będzie sytuacja epidemiczna na Wielkanoc, odparł z przekąsem: "Nie wiem, proszę zwrócić się do Torunia, tam, gdzie udzielają takich informacji". - Czy to oznacza, że o. Tadeusz Rydzyk nadal ma taki wpływ na polityków, zwłaszcza tych ze Zjednoczonej Prawicy? - zapytała gościa programu ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego prowadząca "Newsroom" Agnieszka Kopacz. - Ja już wielokrotnie pisałem na temat o. Rydzyka w różnych książkach. Przede wszystkim doceniam to, że on wszedł w pustkę, bo przecież episkopat nie powołał swojego radia, telewizji, dziennika. Taki grzech zaniechania. W to miejsce wszedł o. Rydzyk, mający na pewno ogromną siłę przebicia. Natomiast jego związek z polityką jest rzeczywiście bardzo rażący - stwierdził ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. - To było przecież nie raz, także w poprzednich latach. Ja pamiętam wystąpienia pana Romana Giertycha, który był wtedy na czele LPR, pamiętam polityków Platformy Obywatelskiej. Wielu polityków się tam garnęło, bo był mikrofon i w miliony idący rząd słuchaczy. Myślę, że to bardzo źle, że tego typu media wiążą się mocno z polityką. W ogóle zblatowanie Kościoła z politykami jest złe, niezależnie czy to są politycy prawicowi, czy nie. To negatywne zjawisko. Trzeba jednak też powiedzieć, że gdy mówiliśmy o pedofilii, to te media, zwane ogólnie toruńskimi, przy całym szacunku dla nich, preferują tak zwane teorie spiskowe. Mówią o zamachu na Kościół, o tym, że była jakaś prowokacja pod hasłem lustracja, teraz jest prowokacja pod hasłem pedofilia. Ja myślę, że to jest skrajność i jeżeli politycy ulegają tej presji, to jest bardzo źle. Szkoda tylko, że część mediów, część środowisk, rzeczywiście chce oczyszczenia Kościoła, a część utwierdza wiernych, że to jest spisek, że to jest zamach, a to jest amunicja dla sił lewicowych, które wykorzystują tę słabość - ocenił ks. Isakowicz-Zaleski.
Violetta Baran Violetta Baran
Miliardy na TVP. Ostry komentarz Leszka Millera. "To bezczelne"
2
2:38

Miliardy na TVP. Ostry komentarz Leszka Millera. "To bezczelne"

Leszek Miller w programie "Tłit" Wirtualnej Polski odniósł się do słów Jacka Kurskiego, który stwierdził, że kwota, którą teraz rząd przeznacza na TVP (2 miliardy zł.), jest za mała i Telewizja Publiczna z rządowej kasy powinna dostawać 3,5 miliarda zł. - To już jest bezczelność, dlatego, że Telewizja Publiczna nie jest Telewizją Publiczną tylko machiną na usługach władzy politycznej w Polsce, jest partyjną po prostu telewizją i otrzymuje pieniądze z naszych wspólnych podatków - przekazał były premier. - Ja jestem zgorszony sytuacją, gdzie w istniejącym możliwym wyborem między 2 miliardami na walkę z rakiem a dofinansowaniem telewizji PiS-owskiej, te dwa miliardy popłynęły w stronę telewizji. Trudno to komentować - dodał gość WP. Rozmówca Patrycjusza Wyżgi odniósł się także do tematu dofinansowania w kwocie 430 tys. zł. dla Fundacji Lux Veritatis należącej m.in. do ojca Tadeusza Rydzyka od Lasów Państwowych. - Ten biznesmen udający zakonnika otrzymał już tyle pieniędzy ze skarbu państwa, że powinien opływać już we wszystkie możliwe dodatki - powiedział europoseł. - Jemu ciągle mało, mało mało - dodał Leszek Miller i przekazał, że "władze państwowe podlizują się ojcu Rydzykowi, bo liczą na to, że kiedy przyjdą wybory, to on użyje swoich wpływów, żeby wspomóc ich sytuację wyborczą".
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska