tvn (strona 10 z 39)

WIDEO

Marina jako ekspertka od makijażu w TVN-ie. "Zaskoczcie nas. Pobudźcie odrobinę wodze fantazji!"

Dzień Dobry TVN od jakiegoś czasu próbuje na różne, czasami naprawdę dziwne sposoby, przyciągnąć widzów przez telewizory. Dziennikarze chodzili w szpilkach, skakali ze sztucznymi piersiami, czy depilowali się woskiem na antenie. Poziom rozrywki zaczyna więc pozostawiać sporo do życzenia. Niepokoi zwłaszcza, kiedy przyjrzymy się kolejnym bohaterom żenujących reportaży. Ostatnio spróbowali kolejnego formatu. Tym razem zafundowali widzom pojedynek… na smoky eyes. Wśród jurorek znalazła się Marina Łuczenko-Szczęsna. Tak, nas też dziwi to, że zdecydowała się na promocję na takim niskim poziomie. Zachęcała makijażystki: Mamy nadzieje, że nas zaskoczycie, nie bójcie się, pobudźcie odrobinę wodze fantazji, ale pamiętajcie że jest to makijaż użytkowy. Tuż po wykonaniu zadania, nie była już tak miła. Zadanie zostało spełnione, jednak jest to makijaż niestandardowy. Lekka awangarda, świetny do ekstremalnych rzeczy. Na co dzień ja bym osobiście nie wyszła z takim makijażem, a zadanie było takie, że jest to makijaż użytkowy. Przypomnijmy, że Marina od miesięcy zapewnia, że chce by mówiono o niej głównie w kontekście muzycznych poczynań. Owych poczynań muzycznych jest jednak niewiele, a takie wyjścia z pewnością nie przyczyniają się do rozwoju jej wokalnej kariery. To była jednak dobra okazja, by pokazać się w drogich, choć wypożyczonych ubraniach. Gratulujemy konsekwencji w walce o muzyczny szczyt. Makijaż ma już z pewnością opanowany do perfekcji.
WIDEO

Zając-Rzeźniczak o porażce w "Agencie": "Nie umiem kłamać"

W ostatnim odcinku z Agentem pożegnała się modelka, Edyta Zając-Rzeźniczak. Na każdym kroku podkreślała, że udział w programie to dla niej szansa nie tylko na zdobycie popularności i odbycie podróży życia. Zając-Rzeźniczak chciała przełamać kilka stereotypów o modelkach i partnerkach piłkarzy. W Dzień Dobry TVN stwierdziła, że jest zadowolona z tego jak wypadła. Przyznała również, że nie spodziewała się, że zajdzie tak daleko w programie, ani ona, ani jej mąż. Nie umiem kłamać, myślałam, że sobie nie poradzę. Mąż żartował, że musi do kogoś zadzwonić, bo za długo tam siedzę. Bardzo mi się podobało, jakbym dostała taką drugą propozycję, od razu bym się spakowała. Często zapominamy, że te kamery są, był taki duży stres, podchodziliśmy do zadań mało strategicznie, a bardziej emocjonalnie. Zdarzały się niefajne sytuacje, nie zawsze się to miło ogląda, byłam w 100% sobą, zapominałam, że są kamery. Faceci nie próbowali mnie podrywać w programie, nikt się nie odważył, wszyscy chyba wiedzą, kim jest mój mąż. Ja się dobrze czuję wśród mężczyzn. Skrytykowała również Tomka Niecika, która ma opowiadać w mediach nieprawdziwe historie dotyczące innych uczestników. Jak słyszałam wypowiedź Tomka, to było mi przykro. Myślałam, że się w miarę fajnie dogadywaliśmy, człowieka poznaje się jak się wypowiada na temat innych. Pewne sytuacje były przez niego podkoloryzowane. Żałujecie, że odpadła?