Dziwna historia delfinów z Krymu. "Wolały śmierć"
- Wolały śmierć, niż służbę w szeregach najeźdźcy - mówi przedstawiciel rządu Ukrainy w Republice Autonomicznej Krymu, Borys Babin. Skomentował w ten sposób śmierć delfinów, które stacjonowały w jednostce wojskowej koło Sewastopola. Ale zacznijmy od początku. Wszytko zaczęło się jeszcze w czasach ZSRR. Wtedy zaczęto bojowe szkolenie delfinów. Po upadku Związku, zwierzęta przeszły w ręce Ukraińców. Ukraińska armia opiekowała się nimi aż do 2014 roku, kiedy to Rosja anektowała Krym. Zdaniem Babina Rosjanie źle opiekowali się delfinami, a one same podjęły strajk głodowy. Jak było dokładnie, nie wiadomo. Wiadomo jednak, że te ssaki są wyjątkwo lojalne i inteligentne. Zdarzały się przypadki, że pozbawione opiekuna, do którego są przywiązane, przestawały oddychać.