Wędzone mięso. Dietetyczka o walorach zdrowotnych
Pierwsze słoneczne dni maja to czas, w którym wiele osób decyduje się na grillowanie. Coraz bardziej popularne stają się również wędzarnie domowej roboty. Produkty, które uwędzimy sami, są zdrowsze od tych kupionych w sklepie. Nie zawierają dodatków, ulepszaczy i konserwantów. Nie oznacza to jednak, że są w pełni zdrowe. Dietetyczka Kinga Głaszewska podkreśla, że ważne, by produkty wędzone były dodatkiem do naszej codziennej diety, a nie stanowiły podstawę naszych posiłków. W trakcie procesu wędzenia wydzielają się bowiem toksyczne związki chemiczne, które mogą sprzyjać powstawaniu nowotworów. Niestety, okazuje się również, że, im zdrowszy produkt z domowej wędzarni, tym jego walory smakowe mogą być gorsze.