wojciech maksymowicz

Afera z prof. Wojciechem Maksymowiczem. Marcin Ociepa: to forma odwetu
4:49

Afera z prof. Wojciechem Maksymowiczem. Marcin Ociepa: to forma odwetu

Ministerstwo Zdrowia zabrało głos ws. kontroli na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Powodem są doniesienia o "nieetycznych eksperymentach". Te, jak przekazał Wojciech Andrusiewicz, miały być przeprowadzane na płodach, a odpowiadać za nie miał prof. Wojciech Maksymowicz. Sprawę komentował w programie "Tłit" wiceminister obrony narodowej Marcin Ociepa (Porozumienie). - Ta sprawa z pewnością zostanie wyjaśniona. Dziwię się postawie rzecznika MZ, jest urzędnikiem, odnosi się do posła, byłego ministra zdrowia. Nie jest rolą rzecznika żadnego ministerstwa stawianie zarzutów, a już na pewno nie wydawanie wyroków. Wojciech Maksymowicz to wybitny lekarz, profesor, naukowiec, człowiek, który uratował tysiące ludzkich żyć, także wybitny polityk. Powinniśmy poczekać na rzetelne postępowania, które będą takie kwestie wyjaśniać - komentował w programie "Tłit". W ocenie Ociepy, słowa rzecznika "są nie do przyjęcia, bo zdają się potwierdzać, że kieruje się nie merytorycznym i bezstronnym oglądem sytuacji, tylko jakąś formą retorsji za krytyczną ocenę prof. Maksymowicza". - Wypowiedź pana rzecznika jest nieprofesjonalna. Pan rzecznik stawia się w roli sędziego. To nie jest właściwa postawa. To, że pan prof. Maksymowicz ma nieco inne zdanie w pewnych kwestiach, jeśli chodzi o funkcjonowanie MZ, czy walkę z pandemią, nie powinno przysłaniać faktu, że wszyscy staramy się pracować na rzecz Polski - wskazał wiceminister. - Mam poczucie, że jest to jakaś forma odwetu, wynikająca ze słabości pana rzecznika - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Poważne problemy w Zjednoczonej Prawicy? Wojciech Maksymowicz mówi wprost: razi mnie ten obrazek
5:05

Poważne problemy w Zjednoczonej Prawicy? Wojciech Maksymowicz mówi wprost: razi mnie ten obrazek

Zjednoczona Prawica się rozpada? - Pewien wytrawny polityk powiedział mi, że w polityce nie ma pojęcia "miłość". Zawsze jest jakaś wspólnota interesów - powiedział w programie "Tłit" prof. Wojciech Maksymowicz. Gość WP był zapytany o głośny materiał TVP, uderzający w Pawła Borysa, szefa Polskiego Funduszu Rozwoju, współtwórcy tarcz finansowych i bliskiego współpracownika premiera Mateusza Morawieckiego. Było to interpretowane wprost jako osobisty atak Jacka Kurskiego w kierunku Morawieckiego. Maksymowicz przyznał, że "to budzi pewien niepokój". - Są ludzie, którzy próbują być ważniejsi jeden od drugiego. To normalne w polityce, zdarza się - skomentował. Podkreślił jednak, że to nie oznacza jeszcze, że cała Zjednoczona Prawica nie funkcjonuje. Odniósł się także do spotkania Mateusza Morawieckiego z Wiktorem Orbanem i Matteo Salvini, który fotografował się w koszulce z wizerunkiem Putina. Jarosław Gowin na tej samej konferencji zapowiadał, że będzie współpracował z zupełnie inną frakcją, do której należy PO i PSL. Da się to połączyć? - Nie ukrywam, że jest to problem - powiedział Maksymowicz. Stwierdził wręcz, że "tamta strona lansuje skrajną prawicę, której pomysły są czasem nieakceptowalne". Poseł Porozumienia przyznał, że razi go ten obrazek.
Katarzyna Bogdańska Katarzyna Bogdańska