Koszmarny wypadek pod Londynem. Nagranie z kamery samochodowej
Dosłownie nic nie mógł zrobić mężczyzna, w którego z impetem wjechał wjechał inny kierowca. Do wypadku doszło w malowniczym miasteczku na północ od Londynu. Tim Edwards spokojnie przepuszczał samochody z pierwszeństwem, by w odpowiednim momencie móc ruszyć dalej. Wtedy, nagle pojawił się przed nim bentley, który z prawie setką na liczniku zahacza o krawężnik i wjeżdża w auto Edwardsa. Siła uderzenia była tak duża, że auto obróciło się o 360 stopni i zatrzymało na ogrodzeniu jednego z domów. 46-letni sprawca wypadku uciekł. Odnaleziono go dzięki śladom krwi, która została na poduszce powietrznej. Edwards przeżył wypadek, a sprawca został ukarany za niebezpieczną jazdę i opuszczenie miejsca wypadku. Sąd skazał go na 14 miesięcy więzienia z zakazem prowadzenia auta przez 4 lata i 7 miesięcy.