Świadkiem groźnej sceny był pewien taksówkarz w Rosji. Mężczyzna prowadził auto, gdy zauważył, jak młody chłopiec wpada w śnieżną zaspę. Była tak głęboka, że dziecko ugrzęzło po szyję i nie mogło się samo z niej wydostać. Mężczyzna wysiadł z samochodu i wyciągnął chłopca. Wszystko nagrał pasażer taksówki. Do zdarzenia doszło w mieście Chanty-Mansyjsk, w Rosji. Nazywane jest "Bramą Syberii".