Maluch w chodziku runął ze schodów. Pewien chłopiec z Azji może mówić o ogromnym szczęściu. Odepchnął się tyłem w chodziku tuż nad kilkoma stopniami w dół, staczając na posadzkę. W tym momencie bramę wejściową przekroczył mężczyzna. Miał opuszczoną głowę w telefonie, ale kiedy usłyszał dźwięk spadającego chodzika, rzucił się, wyciągając rękę do malucha. To trwało ułamki sekundy. Mężczyzna idealnie chwycił dziecko od tyłu za głowę. Dzięki temu maluchowi nic się nie stało. Gdyby nie on, sytuacja mogłaby skończyć się tragicznie. Do tego przerażającego momentu doszło w Azji. Wszystko nagrała kamera monitoringu nad wejściem do domu. Matka chłopca znajdowała się niedaleko, ale nie była w stanie upilnować przemieszczającego się chłopca. Internauci natychmiast docenili refleks mężczyzny i to, że przypadkowo uratował malucha.