Mrówki kanibale wydostały się z atomowego bunkra

Były uwięzione bez pożywienia, ciepła i światła przez kilka lat w posowieckim bunkrze atomowym na terenie Polski. Dzięki naukowcom z Polskiej Akademii Nauk cała kolonia miliona "atomowych mrówek" wydostała się ze swojej pułapki. W "ucieczce" pomogła długa, drewniana deska, po której robotnice wyszły na powierzchnię bunkra. Owady cały czas wpadają przez otwór wentylacyjny, ale nie mają już problemów z wydostaniem się. Formica polyctena, czyli mrówki ćmawe, odkryto przypadkiem w 2013 r., w bunkrze w woj. lubuskim. Kolonia (bez królowej) nie była w stanie samodzielnie wydostać z pułapki. Fenomenowi uwięzionym, a żyjącym w tak trudnych warunkach mrówkom postanowili się przyjrzeć Polacy. Wyniki kilkuletnich badań eksperci PAN opisali właśnie na łamach czasopisma "Journal of Hymenoptera Research". Okazało się, że mrówki Formica polyctena przeżyły, bo do bunkra cały czas spadały kolejne osobniki. Nowe zjadały martwe. Naukowcy okrzyknęli odkrycie sukcesem ewolucyjnym tego gatunku. Owady przystosowały się do trudnych warunków. Kanibalizm pozwolił przetrwać robotnicom kilka lat, zanim przybyła do nich pomoc.

Więcej wideo
Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 14.05Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 14.05
Tłit - Magdalena SrokaTłit - Magdalena Sroka
Tłit - Krzysztof KwiatkowskiTłit - Krzysztof Kwiatkowski
Tłit - Maciej KoniecznyTłit - Maciej Konieczny
Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 12.05Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 12.05
Tłit - Paweł JabłońskiTłit - Paweł Jabłoński
Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 11.05Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 11.05
Wybrane dla Ciebie