O psie, który jeździł motorem
Krzysztof Grzech kupił małego yorka Tadeusza w prezencie dla swojej dziewczyny. Jednak pies zamiast siedzenia w domu, wybrał życie podróżnika u boku swojego pana. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Krzysztof jest motocyklistą.